Tevfik Rüştü i polska polityka prometejska w kontekście sprawy wydalenia Simona Mdiwaniego z Turcji w 1928 r.

Jurij Czainskij

[Niniejszy tekst pierwotnie opublikowany został w: 
"Nowy Prometeusz" nr 6, październik 2014, ss. 103-118]

Po podbiciu przez Sowiety w lutym-marcu 1921 r. Gruzji, jako ostatniego niepodległego państwa na Kaukazie, większość gruzińskich oraz niegruzińskich działaczy antyradzieckich skupionych w Tyflisie była zmuszona ratować się emigracją do sąsiedniej Turcji. Krótkie wspomnienie o tych wydarzeniach znajduje się w raporcie pełnomocnika wojskowego w Konstantynopolu Józefa Porzeckiego dla Oddziału II z 22 marca 1921 r.: „Wczoraj 21 marca przyszła tu wiadomość o zajęciu Batumu przez bolszewików, t.j. przez oddziały gruzińskie, które przeszły na stronę bolszewików. […]. Codzień przybywa do Konstantynopola sporo uchodźców gruzińskich, ale wiadomości otrzymywane od nich są tak fantastyczne, że powtarzać ich nawet z zastrzeżeniem nie mogę”1. Obserwowanie przez przedstawicieli RP przy Wysokiej Porcie w Konstantynopolu sytuacji na Kaukazie oraz kwestii zamieszkania uchodźców antyradzieckich w Turcji w sposób bezpośredni dotyczyło głównych wytycznych polityki bezpieczeństwa państwa polskiego. Mimo zawarcia Traktatu Ryskiego, który oficjalnie oznaczał kres wojny polsko-radzieckiej, Józef Piłsudski oraz jego współpracownicy, stanowiący większość w Sztabie Generalnym i Wydziale Wschodnim MSZ, zdawali sobie sprawę z ciągłego zagrożenia dla niepodległości Polski zarówno ze strony rosyjskiego imperializmu, jak i niemieckiego rewanżyzmu po I wojnie światowej.

Jednym z wyjść z tej sytuacji, według obozu Piłsudskiego, była geopolityczna zmiana w Europie Środkowo-Wschodniej poprzez stworzenie bloku istniejących już państw pomiędzy Bałtykiem, Morzem Czarnym i Adriatykiem, jako wystarczającej siły przeciwko agresji Niemiec i Rosji. Innym sposobem dokonania tych zmian w regionie było rozsadzenie państwa rosyjskiego, uważanego za głównego wroga niepodległej Polski, na kraje narodowe oraz związanie ich z Polską. Po klęsce idei federalistycznej, główną polską koncepcją, mówiącą o rozbiciu Rosji „po szwach narodowościowych” stał się prometeizm.

Turcja a priori włączona została w polskie kalkulacje prometejskie nie tylko ze względu na przebywanie tam części emigracji antyradzieckiej z Kaukazu, Turkiestanu, Krymu, Powołża oraz Ukrainy, a także dlatego, że Turcja, tak jak Polska, miała granicę z Rosją, co zasadniczo oznaczało wspólne interesy i politykę wobec niej. Turcja była historycznie i etnicznie związana z narodami muzułmańskimi pod panowaniem rosyjskim. Wreszcie polscy prometeiści liczyli na odrodzenie tradycyjnej rywalizacji turecko-rosyjskiej wokół Cieśnin i Kaukazu oraz tradycji przyjaźni polsko-tureckiej, skierowanej przeciwko Rosji, z wieku XVIII i okresu porozbiorowego.

Jednym z pierwszych wyników współpracy polskich przedstawicieli z emigracją antyradziecką w Turcji było wcielenie do Wojska Polskiego gruzińskich, azerbejdżańskich i północnokaukaskich wojskowych. Dopiero jednak po podpisaniu i ratyfikacji Traktatu Lozańskiego, w latach 1923-1924 strona polska otrzymała możliwość rozpoczęcia realnej współpracy z emigracją antyradziecką w Turcji, co jednocześnie przełożyło się również na uaktywnienie jej stosunków z ośrodkami emigracyjnymi w Europie.

Według polskich prometeistów Gruzini byli najlepszymi partnerami odnośnie kwestii rozpoczęcia akcji antyradzieckiej na Kaukazie, spośród wszystkich narodowych emigracji w Turcji. Wychodzono z założenia, iż, Gruzini byli najbardziej opornym wobec władzy radzieckiej na Kaukazie narodem. Ponadto, według polskich prometeistów, Gruzini pod względem rozwoju kulturalnego stali znacznie wyżej od swych dwóch kaukaskich sąsiadów2. Wartość emigracji gruzińskiej tłumaczona też była tym, że jedynie turecko-gruziński odcinek turecko-radzieckiej granicy, z uwagi na turecko-ormiańską wrogość, mógłby być wykorzystany dla sekretnych operacji na Kaukazie. Powagi Gruzinom dodawał również fakt oficjalnego uznawania w latach 1921-1933 przez mocarstwa zachodnie Poselstwa Gruzji we Francji. Wreszcie, według jednego z informatorów posła RP w Paryżu Alfreda Chłapowskiego „Ogniskiem powstania na Kaukazie może być jedynie Gruzja. Wszelki ruch ograniczający się jedynie do Azerbejdżanu będzie uważany w Europie za intrygę turecką, mającą na celu wzmocnienie wpływów tureckich w krajach Zakaukaskich, a każde powstanie w Armenii będzie wrogo przyjęte przez sąsiednią Turcję. Jedynie powstanie w Gruzji może liczyć na ogólną sympatię”3. Powstanie w Gruzji trwające w sierpniu-wrześniu 1924 r., jako największa rewolta antyradziecka na Kaukazie od r. 1921, ujawniło brak chęci Zachodu i Turcji do bezpośredniego zaangażowania się w kwestie narodowe w ZSRR oraz doprowadziło do utraty przez Gruzińskich Socjaldemokratów roli głównych partnerów Polski w kwestii prometejskiej4. Mimo tego emigracja gruzińska zachowała swoją wartość i wpływy wśród ruchu prometejskiego poprzez narodowe centrum gruzińskie w konspiracyjnym Komitecie Niepodległości Kaukazu (KNK) w Konstantynopolu oraz poprzez odegranie faktycznie głównej roli w dyplomatycznej Radzie Trzech w Paryżu. Dlatego przedstawicielom Polski bardzo zależało na tym, aby gruzińscy emigranci kontynuowali swoją propagandowo-wywiadowczą pracę na rodzimym terenie, poprzez terytorium Turcji. Głównymi zaś warunkami prowadzenia takiej pracy było udzielanie wsparcia finansowego emigrantom oraz akceptacja prowadzenia akcji antyradzieckich na swoim terenie ze strony władz tureckich.

Stosunek Ankary do prowadzenia akcji prometejskiej był w sposób bezpośredni związany z kwestią gwarantowania bezpieczeństwa państwowego Turcji. Mustafa Kemal nie ufał Sowietom, ale zdawał sobie sprawę, że utrzymanie dobrych stosunków z Moskwą było niezbędne dla Turcji tak długo, jak długo Zachód nie zajmie względem Turcji radykalnie odmiennego stanowiska. Rozumiano przez to politykę Anglii, Francji i Włoch, które uważały odbudowę silnej i zdolnej do prowadzenia niepodległej polityki Turcję za niebezpieczne dla swoich interesów na Bliskim Wschodzie. Oprócz tego, według Ankary każda wojna, w którą uwikłałaby się Rosja, a która tym samym objęłaby Cieśniny, miałaby dla Turcji fatalne skutki geopolityczne. Dlatego koncepcja zdecydowanego aliansu z ZSRR lub z mocarstwami zachodnim została w Ankarze uznana za nie do przyjęcia. Głównym celem polityki zagranicznej Turcji było wygrywanie przyjaźni mocarstw lub możliwości zerwania przyjaźni z Rosją, ale by móc taką politykę prowadzić, Turcja nie mogła z żadną stroną wyraźnie się związać. Owa polityka dwutorowości Ankary, która została dopracowana i sprawdzona w trakcie powstania w Gruzji w 1924 r., widoczna była również w stosunku do emigrantów antyradzieckich. Z jednej strony władza turecka zgodziła się dać im schronienie i nieoficjalnie tolerowała akcję antyradziecką, z drugiej zaś – nie mogła sobie pozwolić na udzielanie im oficjalnego poparcia i permanentnie pod naciskiem Moskwy zmuszana była do ograniczania ich działalności.

Dwutorowość polityki tureckiej została w bardzo dobry sposób przedstawiona w 1929 r. przez posła RP w Turcji Kazimierza Olszowskiego: Gdy zapytałem jednego z polityków tureckich, jak mógłby scharakteryzować obecną politykę Turcji względem Rosji, oświadczył: „Odpowiedź moja musi być paradoksalna. Gdy jestem w naszym MSZ odnoszę wrażenie, że nasz alians z Rosją jest dominującą nutą w naszej polityce zagranicznej. Gdy zaś znajdę się czy to w Ministerstwie Obrony Narodowej, czy też w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych, czuje, że w ministerstwach tych panuje wprost wrogi nastrój względem Sowietów”5. Przy tym radca Poselstwa RP w Turcji w latach 1929-1932, Jan Gawroński sprecyzował, że turecki minister spraw wewnętrznych Szukri Kaja choć tępi komunistów w Turcji, to emigrantom antyradzieckim nie sprzyja, gdyż chce Kaukazu dla Turcji, a nie dla stworzenia niepodległej konfederacji kaukaskiej. Natomiast, dodawał Gawroński, po stronie prowadzenia narodowościowej polityki emigracji kaukaskiej stoją tureckie Ministerstwo Sprawiedliwości, Minister Oświaty, Türk Ocakları6 i prawdopodobnie premier Ismet Pasza, jakkolwiek ten ostatni chciałby te sprawy odłożyć na później7.

Podstawową rolę w prowadzeniu tureckiej polityki dwutorowości odgrywał minister spraw zagranicznych w latach 1925-1938, Tevfik Rüştü. Jego wybór na stanowisko szefa tureckiej dyplomacji w marcu 1925 r., jak się wydaje, był dobrze uzasadniony przez Mustafę Kemala. Z jednej strony łączyły ich przyjacielskie relacje jeszcze z okresu działalności Komitetu Jedności i Postępu w Salonikach. Z innej zaś strony Rüştü był twórcą i największym orędownikiem sojuszu z Rosją, i nie pomijał żadnych sposobności, aby zaznaczyć swój pozytywny stosunek do Sowietów. Jesienią 1920 r. stał się jednym z założycieli Komunistycznej Partii Turcji, a w roku 1921 został wysłany przez Mustafę Kemala jako przewodniczący drugiej delegacji do Moskwy, w celu przeprowadzenia negocjacji przed podpisaniem traktatu rosyjsko-tureckiego. Innym zadaniem Tevfika Rüştü w Moskwie było pobieranie wykształcenia politycznego w zakresie komunizmu. W tym celu przez parę następnych lat przebywał w Moskwie, w centrali III Międzynarodówki. Wydaje się, że tzw. „kontrolowany sowietofil” na stanowisku ministra spraw zagranicznych, pod względem potrzeby prowadzenia dwutorowej polityki, jak najlepiej odpowiadał interesom Mustafy Kemala i Ismet Paszy. Według opinii pierwszego posła RP w Turcji Romana Knolla, Tevfik Rüştü mógłby dążyć do podporządkowania polityki tureckiej dyrektywom Moskwy, ale prezydent Kemal Pasza i premier Ismet Pasza stanowili tamę przed takim niebezpieczeństwem8. Natomiast pułkownik Auguste Sarrou, francuski attaché wojskowy w Ankarze, uważał, że Tevfik Rüştü nie jest narzędziem polityki radzieckiej, lecz odgrywa jedynie „komedię sympatii” w stosunku do Sowietów9. Według zaś Hamdullaha Subhi, prezesa „Türk Ocakları”, polityka Tevfika Rüştü była objawem jego czysto osobistych zapatrywań i nikt wśród inteligencji tureckiej nie myślał tak jak on10. Trudność w rozumieniu czym kieruje się minister spraw zagranicznych Turcji przy prowadzeniu swej polityki wynikała też z cech jego charakteru. Przedstawicielom misji zagranicznych w Turcji było rzeczą wiadomą, że brakowało mu umiejętności skoordynowania myśli i konsekwencji, i dlatego też nie wszystkie jego twierdzenia – zwłaszcza w rozmowie nieobowiązującej – można było brać na serio11.

Można dyskutować, czy umiłowanie komunizmu i ZSRR przez Tevfika Rüştü było wyrazem jego prawdziwych poglądów czy też dobrze zakonspirowaną grą. W wykonywaniu swoich obowiązków jako szefa dyplomacji podporządkował się stricte ogólnie wyznaczonej przez Mustafę Kemala strategicznej linii państwowej. Potwierdzenie takiego „kontrolowanego sowietofilstwa” tureckiego dyplomaty znajdujemy w jego wywiadzie dla „Neue Freie Presse”, w końcu 1928 r. Zaznaczał on w nim m.in., że pomimo ścisłej współpracy z Sowietami w dziedzinie polityki zagranicznej, rząd turecki nie dopuści nigdy do rozpowszechnienia idei komunistycznych na terytorium państwa oraz, że władze administracyjne i sądy, w najsurowszy sposób ścigają i każą wszelkie przejawy komunizmu12. W każdym bądź razie, zdaniem posła Olszowskiego porozumienie z MSZ Turcji było najtrudniejsze. Wynikało to z tego, że większość urzędników tej instytucji była „na żołdzie” przede wszystkim Sowietów. Dlatego polityczny przedstawiciel ZSRR w Ankarze w latach 1923-1934, Jakow Suryc, miał uprzywilejowaną pozycję i dokładne informacje o wszystkim co się dzieje w życiu politycznym Turcji13.

Pierwszy ślad relacji między Tevfik Rüştü a emigracją antyradziecką znajdujemy w artykule 2 Traktatu radziecko-tureckiego, z 17 grudnia 1925 r., który potwierdzał punkt Traktatu Moskiewskiego 1921 r., że każda z umawiających się stron zobowiązała się nie angażować w jakiekolwiek wrogie działania jednego lub więcej trzecich państw skierowanych przeciwko drugiej stronie umowy. W odróżnieniu jednak od okresu uprzednich rządów tureckich tj. Ismeta Paszy, w którym to on sam kierował polityką zagraniczną i szukał zbliżenia z Anglią, jak też rządu Fethi beja, w którym premier narzucił ministrowi spraw zagranicznych Szukri Kaja bejowi swój zdecydowany okcydentalizm i potrzebę zbliżenia z Francją, po roku 1925 sytuacja się zmieniła. Podpisanie Traktatu w Locarno jesienią 1925 r., ocenianego przez Ankarę jako danie wolnej ręki mocarstwom zachodnim dla prowadzenia akcji poza Europą, niepomyślne rozstrzygnięcie kwestii Mosulu na korzyść Anglii, bierność francuskiego rządu Herriot wobec bliższych stosunków z Turcją, coraz bardziej klarowne sygnały Mussoliniego co do aktywizacji włoskiej polityki bliskowschodniej, odmowa w kwestii kredytów z Zachodu, zmusiły Turcję do zacieśnienia relacji z Moskwą. Naturalnie nakładało to na Ankarę obowiązek bardziej aktywnego wypełniania artykułu 2 Traktatu radziecko-tureckiego, dotyczącego emigrantów antyradzieckich w Turcji.

W sposób oczywisty główne ataki Sowietów w sprawie wydalenia antyradzieckich sił w Turcji były skierowane przede wszystkim przeciwko „białym” Rosjanom. Według danych rosyjskich w kwietniu 1926 r. na terenie Turcji przebywało nie więcej niż ok. 4-5 tysięcy emigrantów rosyjskich14. Jesienią 1922 r., a następnie w 1925 r. Wielkie Zgromadzenie Narodowe Turcji przyjęło bardziej restrykcyjną uchwalę, zgodnie z którą rosyjscy uchodźcy do 6 września 1927 r. musieli opuścić Turcję albo przyjąć obywatelstwo tureckie.

Sprawa wydalenia „białych” Rosjan w sposób bezpośredni dotyczyła emigracji narodów byłego Imperium Rosyjskiego nie tylko z powodu ich otwartej działalności antyradzieckiej, a co się z tym wiąże, jako przeszkody w utrzymywaniu przyjaznych stosunków turecko-radzieckich, ale także z powodu problemu definicji określenia „biały Rosjanin”. W liście do Tadeusza Hołówki, z 21 sierpnia 1927 r., nieoficjalny przedstawiciel emigracyjnego rządu gruzińskiego w Turcji oraz przedstawiciel centrum narodowego Gruzji w Komitecie Niepodległości Kaukazu Simon Mdiwani, pisał z Konstantynopola: „Dotychczas mam oficjalne zawierzenie, że my, Gruzini jesteśmy wydzieleni z kręgu rosyjskich uchodźców i dla nas nie ma żadnego ograniczenia i terminu naszego pobytu tutaj […]. Ale biorąc pod uwagę, że im (Turkom) nie udało się całkowicie dojść do porozumienia z Zachodem […] więc myślę, że Turcja chce ponownie udowodnić swoją przyjaźń z bolszewikami. Bolszewicy zaś przy tych demonstracjach zawsze wymagają kompensacji […]. Obawiam się, że ofiarą tej kompensacji będziemy my Gruzini, po Rosjanach my, bo innych niema”15.

Gruzini, po „białych” Rosjanach, stanowili najbardziej narażony na represje element spośród wszystkich antyradzieckich emigracji narodowych w Turcji. Wynikało to przede z przyczyn religijnych. Turcja uciekinierów z Sowietów traktowała zależnie od ich wyznania. Muzułmanów, po powierzchownej indagacji, osiedlali we wschodnich wilajetach i po pięciu latach mogli oni uzyskać obywatelstwo tureckie. W stosunku do wyznawców innych religii taktyka była zupełnie inna. Po internowaniu dawano im pewien czas na uzyskanie legalnej wizy do jakiegokolwiek innego państwa. Z chwilą gdy okazywało się że dany uchodźca takiej wizy nie otrzyma – przerzucano go przez granicę, albo do Persji, lub, najczęściej, przez bułgarską granicę do Europy. Praktyka ta była znana Sowietom, którzy tą drogą wysyłali swoich agentów w świat16. Należy również odnotować, iż Ankara bardzo nieufnie traktowała emigrantów gruzińskich ze względu na ścisłe relacje między Poselstwem Gruzińskim w Paryżu z kręgami rządowymi i finansowymi Zachodu.

Jedynym wyjściem z tej sytuacji według Mdiwaniego było przyjęcie przez gruzińskich emigrantów obywatelstwa jakiegokolwiek państwa. „Miałem w tej sprawie”, – pisał Mdiwani do Hołówki, – „konsultacje z panem Lazarskim [Iu. Ch. – Roman Łazarski – radca Poselstwa RP w Turcji] i oboje zdecydowaliśmy się […] żeby Pan osobiście wziął pod swoją opiekę stambułskich Gruzinów i załatwiłby ich przejście pod obywatelstwo polskie. Konwencja konsularna zawarta między Polską a Turcją nie będzie przeszkodą do tego”17. Spodziewane przez Mdiwaniego otrzymanie przez emigrantów gruzińskich paszportów polskich, jako gwarancji kontynuacji pracy na terenie Turcji napotkało jednak trudności. Całą kwestię wytłumaczył szef Placówki Wywiadowczej „Konspol”, Oddziału II SG w Konstantynopolu, kpt. Mateusz Iżycki w liście do szefa Oddziału II Sztabu Generalnego płk. Tadeusza Schaetzla: „Radca Łazarski zasadniczo zgodziwszy się uprzedził jednak że to będzie bardzo utrudnione z powodu trudności paszportowych, jakie mamy z rządem tureckim, który naszych paszportów nie chce uznawać, obawiając się, że będziemy je wydawać białym Rosjanom, którzy mają być stąd w styczniu wysiedleni”18. W końcu, zdaniem polskiego wywiadowcy, sprawę z otrzymaniem przez emigrantów polskich paszportów oraz generalnie sprawę prowadzenia pracy antyradzieckiej utrudniał bardzo mało dyskretny sposób postępowania uchodźców. Ten stan rzeczy został scharakteryzowany w sposób następujący: „Noe Ramiszwili podczas swego pobytu w Konstantynopolu, wygadał że przyjeżdżał za paszportem naszym […], skoro ja nawet nie znając tych środowisk i unikając ich, a tylko przy organizowaniu pracy wywiadowczej ciągle się na nie natykam”19.

Simon Mdiwani zdawał sobie sprawę z możliwości ewentualnego wydalenia emigracji gruzińskiej z Turcji nie tylko w połączeniu ze sprawą „białych” Rosjan, a również po schwytaniu kuriera mieńszewików gruzińskich Iwana Karciwadze na granicy turecko- radzieckiej, w czerwcu 1927 r., z serią listów i dyrektywami Noe Żordanii i Noe Ramiszwilego, oraz z odezwami, wydanymi przez Azerbejdżański Komitet Narodowy w Konstantynopolu. To wydarzenie było szeroko komentowane przez prasę radziecką, która, zamieszczając streszczenie tych dokumentów, usiłowała zbagatelizować znaczenie konspiracyjnych zamiarów wrogich sobie elementów w kraju i na emigracji i zdyskredytować je w oczach proletariatu II Międzynarodówki i władz tureckich, jako narzędzie imperializmu Anglii20. Sowietom bardzo zależało na wykazaniu śladu angielskiego w sprawie popierania emigracji antyradzieckiej nie tylko ze względu na ogólną antyangielską radziecką akcję propagandową prowadzoną od czasu zerwania stosunków dyplomatycznych z Londynem w maju 1927 r., ale też pamiętając o wrażliwych relacjach turecko-brytyjskich i podejrzewaniu przez Ankarę Anglików o antyturecką działalność wśród ludności kurdyjskiej. Pikanterii sytuacji ze schwytaniem kuriera gruzińskiego dodawał fakt, że zatrzymanie odbyło się w odległości 20 km od granicy po stronie tureckiej. Simon Mdiwani powstrzymywał się jednak z informowaniem czynników tureckich o schwytaniu swego kuriera na terytorium Turcji, gdyż dobrze rozumiał, że Turcja w tym czasie nie była zainteresowana w ochłodzeniu stosunków z Sowietami. Ponadto wykrycie tego faktu, mogło sprowokować interwencję Ankary w stosunku do samej emigracji gruzińskiej. Rozumiejąc powagę sytuacji Mdiwani w liście do Tadeusza Hołówki, z 14 lipca 1927 r. pisał, że ma zamiar zrobić kilka wyprzedzających kroków, aby być przygotowanym na wypadek niemożności kontynuowania pracy w Turcji21.

Trzeba powiedzieć, że była to już nie pierwsza próba likwidacji wywiadowczej i propagandowej działalności antyradzieckiej prowadzonej i kierowanej przez Simona Mdiwaniego w Turcji. W roku 1926 r. do Konstantynopola, za zgodą szefa zakaukaskiego OGPU, a zarazem przywódcy KP Gruzji, Ławrientija Berii, wysłany został zamachowiec aby zgładzić Mdiwaniego. Jego misja, została jednak w ostatniej chwili odwołana w związku z udanym zamachem na Symona Petlurę 25 maja 1926 roku22.

Chociaż obawy Gruzinów co do wydalenia ich w lutym 1928 r. nie urzeczywistniły się23, korespondencja między nowym chargé d’affaires Poselstwa RP w Turcji Kazimierzem Papée a Warszawą za luty-kwiecień 1928 r. zawiera sporo informacji o rosnącej świadomości Gruzinów, że zaczyna im się palić grunt pod nogami. Reagując na taki stan rzeczy Papée pisał do Hołówki m.in.: „Wszystko zrobi, oczywiście by ich bronić, ale wie Pan sam jak bardzo muszę się tu […], by samemu nie znaleźć się w podejrzeniu jednej z Anglikami linii”24.

Zaproszenie Tevfik Rüştü do Genewy w sprawie pertraktacji co do wstąpienia do Ligi Narodów w kwietniu 1928 r. stanowiło niespodziewany rewerans ze strony Zachodu w stosunku do Turcji. Po raz kolejny okazało się, że sytuacja międzynarodowa Ankary ma bezpośredni wpływ na kwestię emigracji prometejskiej w Turcji. Przykład tego wpływu znajdujemy w liście Mdiwaniego do Hołówki z 28 kwietnia 1928 r. Pisał on m.in: „Rozpaczliwy pesymizm, który panował w oficjalnych kręgach Ankary do otrzymania zaproszenia do Genewy, niezwłocznie po otrzymaniu zaproszenia zmienił się na ukryty entuzjazm”25. Ten entuzjazm został ujawniony, zdaniem Mdiwaniego, poprzez fakt jego spotkania z Tevfikiem Rüştü. „Jeszcze rok temu”, – kontynuował Mdiwani, – „on zatykał uszy, gdy ktoś przypomniał mu o moim istnieniu. Ostatnio będąc tutaj w drodze z Genewy do Ankary, dał mi możliwość spotkać się z nim; spotkanie nosiło bardzo miły charakter. Co prawda to spotkanie na dzień dzisiejszy nie dało żadnych pozytywnych wyników, a wręcz przeciwnie, on stanowczo odmówił nadać mnie w możliwości prowadzenia aktywnego działania przeciwko bolszewikom, odwołując się do istniejącego traktatu międzynarodowego z Sowietami, ale ja też nie mniej stanowczo i zdecydowanie powiedział mu, że będę nadal na terytorium Republiki Tureckiej kontynuować niezbędną pracę dla podtrzymywania łączności z moją ojczyzną i […] moje słowa go całkiem nie wkurzyli. […]. Przy tej okazji otrzymałem od niego pozwolenie na spotkania z nimi [Iu.Ch. – władzą turecką] przy każdej możliwości”. Zdaniem Mdiwaniego pozytywny charakter tego spotkania był przejawem głębokich przemian w polityce Ankary, która dotychczas jeszcze nie mogła sobie pozwolić na ujawnienie tych zmian, żeby nie narazić się na złość Moskwy – swego jedynego ówcześnie sojusznika. Dlatego wszystkie ataki na emigrację gruzińską w Turcji były oceniane przez niego jedynie jako przejściowe w polityce Turcji, która tym samym chciała udowodnić Sowietom swoją przyjaźń. Wychodząc z tego, Mdiwani konkludował, że teraz wszystko zależy od ministra spraw zagranicznych Polski, Augusta Zaleskiego, zadaniem którego jest doprowadzenie do końca tak szczęśliwie rozpoczętej przez niego sprawy wciągnięcia Turków do Ligi Narodów.

Szczególne zainteresowanie Tevfika Rüştü kwestią prometejską potwierdzają dwa raporty z czerwca 1928 r., jego agenta w Paryżu, występującego pod pseudonimem „German”. Według charakterystyki Kazimierza Papée, German był doskonale poinformowany o stosunkach prometejskich, a wydarzenia przedstawiał w sposób odpowiadający bardzo radzieckiej propagandzie26. Zdaniem historyka, Giorgija Mamulii mógł to być jeden z przedstawicieli prawicowej emigracji północnokaukaskiej w Paryżu, której celem była dyskredytacja emigracji prometejskiej w Turcji, a w konsekwencji jej wydalenie z kraju.

W raportach Germana jako szczególnie szkodliwą dla Turcji określa się właśnie emigrację gruzińską, wyróżnioną spośród wszystkich emigracji narodowych. Autor raportu starał się przekonać Tevfika Rüştü o szkodliwości działalności antyradzieckiej Gruzinów nie tylko z powodu ich bezpośrednich więzi z II Międzynarodówką i kołami angielskimi, ale również ze względu na absolutny brak zaufania do Komitetu Kaukaskiego ze strony narodów Kaukazu. Dlatego wszystkie działania emigrantów mające na celu rozpoczęcie powstania na Kaukazie oceniane są przez Germana jako awantura, która grozi wciągnięciem Turcji w konflikt z trudnymi do przewidzenia skutkami. Wreszcie cała działalność Komitetu byłaby niemożliwa, według słów Germana, bez finansowania ze strony rządu polskiego, który wspierał akcję antyradziecką również poprzez wydawanie swoich paszportów emigrantom27. Można przypuszczać, że autorowi tych raportów i jego otoczeniu znane było wyjątkowe znaczenie emigracji gruzińskiej w Turcji. Dlatego nie powinna dziwić tak silna chęć jej skompromitowania.

W warunkach przybliżenia decydujących rozmów w kwestii wstąpienia Turcji do Ligi Narodów, uchronienie Gruzinów przed atakiem ze strony MSZ Turcji wydawało się jeszcze całkiem możliwe. Nie wiadomo czy turecki Sztab Generalny, zainteresowany emigracją kaukaską jako elementem do prowadzenia ofensywnego wywiadu na Kaukaz, został poinformowany o znajdującym się w posiadaniu Tevfika Rüştü kompromitującym emigrację gruzińską raporcie, jednak w liście do Hołówki z 12 lipca 1928 r. Papée z wielką radością informował: „dało się najwidoczniej przywrócić zaufanie Turków do Kaukazczyków do tego stopnia, że ostatnio nastąpił fakt bardzo charakterystyczny: ze strony Sztabu Gen[eralnego] tureckiego i partii zaproponowano naszym przyjaciołom udział w likwidacji jaczejek SGU rozmieszczonych po stronie tureckiej wzdłuż granicy kaukaskiej a nawet współdziałanie w wykryciu i zlikwidowaniu skorumpowanych przez Sowiety funkcjonariuszy tureckich w rejonie granicznym! […]. Md[ivani] ma człowieka, który zna te stosunki na granicy, jak własną kieszeń i Turcy zrozumieli, że bez niego w danym wypadku się nie obejdą. (Jest to właśnie wydalony przed kilku miesiącami na skutek starań Suryca Kaczekmadze, wracający teraz w triumfie)”28. Z tego Papée optymistycznie konkludował, że na jesieni zapowiada się duża praca, której on będzie mógł poświęcić więcej czasu, w związku z zaplanowanym przyjazdem do Turcji, na koniec lipca, nowego Posła RP Kazimierza Olszowskiego.

Po raz kolejny jednak konstelacja stosunków międzynarodowych okazała się niesprzyjającą dla rozwoju akcji prometejskiej w Turcji, gdyż podstawowi gracze Ligi Narodów odmawiali Ankarze stałego miejsca w Radze Ligi Narodów. Według Turków miejsce niestałe nie dawało im wystarczającej gwarancji bezpieczeństwa – co z kolei przekładało się na niechęć do narażania się Sowietom bez silnego ugruntowania w zachodnim systemie bezpieczeństwa. Klęska tureckich prób zbliżenia z Zachodem została dobrze wykorzystana przez Sowietów. Moskwa zdecydowała się wymóc na Turcji wydalenie emigracji gruzińskiej. W zamian Moskwa proponowała Ankarze pewne koncesje w trzech układach turecko-radzieckich zawartych w pierwszej połowie sierpnia 1928 r., dotyczących używania pogranicznych pastwisk, ruchu granicznego i policji weterynaryjnej między Turcją a Gruzją radziecką29. Niezwłocznie po podpisaniu tych układów Kazimierz Papée został poinformowany przez emigrację gruzińską, że ambasador Suryc zażądał od rządu tureckiego zlikwidowania emigracji gruzińskiej w Turcji i MSZ turecki miał mu tę likwidację przyobiecać30. Informując Tadeusza Hołówkę i polskiego szefa dyplomacji w tej sprawie z 20 sierpnia Papée nie miał jeszcze odpowiedzi na pytanie czym się kończy to, już trzecie w ciągu 1928 r., żądanie Sowietów co do wydalenia Mdiwaniego z Turcji. Dodawał tylko, że tym razem wszystko wygląda poważnie, ale jednak spodziewa się tradycyjnego ścierania się dwóch wspomnianych prądów w tureckiej polityce zagranicznej w kwestii radzieckiej31.

Jednak już w następnym liście do Hołówki z 3 września 1928 r. Papée informował: „wbrew mojemu optymizmowi tym razem Turcy dobrali się do naszego przyjaciela i postanowili go wydalić, a by się upewnić, ze wyjedzie, wsadzili go prewencyjnie do aresztu”32. Główne przyczyny tej jednej z najbardziej ostrych akcji przeciwko emigracji antyradzieckiej w Turcji od roku 1921 Papée dopatrywał w tym, że Rosja Sowietów została zwiększona ostatnio do maksimum i poparta koncesjami w układach o granicę kaukaską. Po drugie, jego zdaniem, negatywny wpływ na stanowisko Ankary miały kontakty części emigracji kaukaskiej w Paryżu z angielskimi kręgami finansowymi i z emigracyjną opozycją turecką w Paryżu. Wreszcie, doprowadziła do tego też nieostrożność samego Mdiwaniego. W szczególności chodziło o Wasilija Czuładze, jednego z aktywnych działaczy gruzińskiego komitetu w Konstantynopolu, który swego czasu był przez Turków wydalony, a którego mimo to Mdiwani przy pomocy fałszywego paszportu sprowadził i zbyt długo przetrzymywał w Konstantynopolu33. Sprawa dotycząca przyczyn wydalenia Mdiwaniego została podjęta również w piśmie przedstawiciela emigracji azerbejdżańskiej, Mustafy Vekilli’ego do Tadeusza Hołówki z 15 października 1928 r. Jego zdaniem wydalenie Mdiwaniego było rezultatem pomyślnej akcji przeciwko niemu ze strony Surica, który został poinformowany wcześniej przez rząd turecki o nielegalnym przybyciu do Turcji dwóch Gruzinów, wcześniej już wydalonych przez Turków34.

Natomiast w piśmie do Noe Żordanii przedstawiciel gruzińskiego centrum narodowego Szałwa Amiredzibi, który jeszcze przed wydaleniem Mdiwaniego przyjechał do Konstantynopola, mówił o rozgoryczeniu władz tureckich z powodu próby nielegalnego powrotu na granicę turecko-gruzińską Kaczekmadzego (sic!) wraz z dwójką innych członków jego organizacji wywiadowczej35. Fakt ten ma niebagatelne znaczenie, gdyż wiadomo, że Kaczekmadze powrócił do Turcji na życzenie tureckiego Sztabu Generalnego i niektórych przedstawicieli republikańskiej partii ludowej Turcji, z misją oczyszczenia granicy kaukaskiej od jaczejek OGPU. Wynika z tego, że emigracja gruzińska, a zwłaszcza Simon Mdiwani stali się po prostu ofiarą tureckiej polityki dwutorowości.

Bardzo charakterystycznym dla rozumienia całej polityki dwutorowości Turcji w stosunku do Sowietów i emigracji antyradzieckiej był sam przebieg aresztowania Mdiwaniego, opisany przez Papée. Pisał on w swoich raportach m.in.: „Mdiwani w parę dni po widzeniu się swojem z Szefem Sztabu (Turcji) i nazajutrz po widzeniu się z Ministrem Spraw Zagranicznych i ambasadorem w Moskwie został aresztowany na polecenie Ministra Spraw Wewnętrznych – o czym Sztab z początku nawet nie wiedział”36. Z tej rozmowy wynikało, że Tevfik Rüştü nie wierzył w upadek Sowietów, a Tevfik Bey na ten wypadek przewidywał wprost aneksję Abchazji i Batumi przez Turcję. W trakcie tej rozmowy Mdiwaniemu wprost powiedziano, że jest sługą Sztabu francusko-polskiego!37. Sprawa Mdiwaniego ujawniła, jak widać, zaangażowanie w akcję przeciwko niemu nie tylko MSZ, a też MSW, co wcześniej nie było tak widoczne.

Mimo, iż otwarte zaangażowanie się polskiej dyplomacji w sprawę Mdiwaniego mogłaby mieć bardzo nieprzyjemne konsekwencje dla stosunków polsko-tureckich, Kazimierz Papée, pod nieobecność Olszowskiego, znajdującego się do połowy października na urlopie, delikatnie starał się dołożyć wszelkich starań, by doprowadzić do uwolnienia Mdiwaniego i ewentualnie cofnąć nakaz jego wyjazdu. Głównym zaś zadaniem wyznaczonym przez Papée w tej sytuacji, bez względu na rozstrzygnięcie sprawy Mdiwaniego, była kwestia zapewnienia dalszego funkcjonowania Komitetu Niepodległości Kaukazu w Turcji. Był on jak najbardziej przeciwny, dochodzącym do niego z Paryża plotkom, że Gruzini, bardzo zniechęceni sprawą Mdiwaniego, propagują myśl przeniesienia siedziby KNK do Paryża. Zdaniem Papée oznaczałoby to faktyczną likwidację Komitetu i zupełne przytłoczenie go wpływami byłych Delegacji rządów kaukaskich na konferencji pokojowej w Paryżu, nie mówiąc już nawet o zupełnym oderwaniu emigracji od własnych krajów i życia narodowego38. Pomysłowi temu niechętne były również centrum azerbejdżańskie i górskie w Konstantynopolu. Zdaniem Mustafy Vekkili’ego w razie przeniesienia KNK ze Stambułu, praktyczne znaczenie i autorytet Komitetu zarówno w kraju, jak i zagranicą spadnie o 80-90 %39.

Podsumowując sprawę Mdiwaniego należy odnotować, iż Papée wierzył, że był to jedynie epizod i po uspokojeniu Suryca, emigranci znów będą mogli powrócić do działania, jak sytuacja znów trochę się uspokoi. Uzasadnienie dla takiego pozytywnego podejścia mógł Papée wynieść ze spotkania lidera emigracji azerbejdżańskiej w Turcji Mehmet Emina Resulzade i przedstawiciela Sztabu Generalnego Turcji, które odbyło się 18 października 1928 r. W trakcie rozmowy Resulzade został poufnie poinformowany, że Mdiwaniego musiano wydalić ze względu na zbytnie ujawnienie jego działalności oraz jawne naruszenie pewnych rozporządzeń policyjnych. Otrzymał również zapewnienie, że nie odnosi się to do aktywności Gruzinów w ogóle, zatem mogą obecnie przysłać tu kogoś innego40. Jednocześnie Papée dochodził do przekonania, że dotychczasowa polska polityka w stosunku do Turcji oparta była na kilku błędnych przesłankach, które należało zrewidować. Dlatego, zdaniem Papée, koniecznym było wezwanie go do Warszawy od razu po złożeniu przez posła Olszowskiego listów uwierzytelniających Prezydentowi Republiki Tureckiej 29 października 1928 r. Jeśli chodzi o Simona Mdiwaniego, to, zgodnie z przewidywaniami emigracji w Turcji, żadne interwencje w jego sprawie nie doprowadziły do sukcesu. 19 września 1928 r. Mdiwani z całą rodziną wyjechał z Konstantynopola do Paryża, gdzie kontynuował aktywność prometejską wraz z znajdującymi się tam działaczami emigracyjnymi.

W kwestii możliwości kontynuowania działalności przez emigrację pozostającą w Turcji, rzeczywistość okazała się całkowicie odmienna od oczekiwań i przewidywań prometeistów. Po pierwsze, wynikało to z tego, że Amiredzibiemu, który czasowo miał zastąpić Mdiwaniego w Turcji, brakowało pewnych kompetencji posiadanych przez poprzednika, przede wszystkim rozmachu w działaniu. Po drugie, co najważniejsze, przebywał on w Stambule na podstawie polskiego paszportu i obawiał się, czego wymagały przepisy, zameldować na policji, by uniknąć ewentualnego wydalenia. Według słów samego Amiredzibiego, on w Turcji praktycznie niczym się nie zajmował41. Niemożność prowadzenia pracy przez Gruzinów w KNK w Turcji, ze względu na ciągłe przeszkody ze strony tureckiej, doprowadziły w końcu w 1929 r. do wyjścia gruzińskiego centrum narodowego ze składu KNK z „przyczyn charakteru technicznego”. Jedynym wyjściem umożliwiającym wznowienie pracy KNK było przeniesienie jego siedziby z Konstantynopola do jednego z ośrodków prometejskich w Europie. Dopiero na konferencji prometejskiej, w dniach 6-12 lutego 1930 r., w Paryżu przedstawicielom narodowych organizacji Azerbejdżanu, Gruzji i Północnego Kaukazu po długich debatach udało się dojść do porozumienia kwestii nieuchronności przeniesienia centrum do Warszawy. W Konstantynopolu zaś miał zostać stworzony oddział KNK, działający według dyrektyw centrali42.

Niesprzyjająca dla prowadzenia akcji prometejskiej w Turcji sytuacja międzynarodowa tj. brak konkretnych wyników w pertraktacjach Ankary z Zachodem w kwestiach pożyczek i otrzymania gwarancji bezpieczeństwa w wyniku uzyskania stałego miejsca w Lidzie Narodów, spowodowała konieczność wysunięcia na pierwszy plan tureckiej polityki skrzydła proradzieckiego kierowanego przez Tevfika Rüştü. Warszawa, ze względu na podpisanie polsko-radzieckiego paktu o nieagresji w 1932 r., również nie była w stanie czynnie angażować się w kwestię prometejską na terenie Turcji. Czynniki te doprowadziły do stopniowego zaniechania i ograniczenia pracy prometejskiej w Turcji oraz przeniesienia praktycznie całej pracy z Konstantynopola do Warszawy, Paryża i Berlina.

Dr Jurij Czainskij – doktorant w Instytucie Historycznym na Uniwersytecie Warszawskim, tytuł doktora uzyskał na Uniwersytecie Pedagogicznym imienia M.P. Dragomanova w Kijowie, obecnie zajmuje się rolą Turcji w aktywności ruchu prometejskiego.

1Cyt. za: Archiwum Akt Nowych (AAN), Sztab Główny w Warszawie (SG), sygn. 616/27. Nr. 285/21. Raport generała-ppor. i pełnomocnika wojskowego Delegacji RP przy Wysokiej Porcie J. Porzeckiego do Oddziału II Sztabu Generalnego z 22 marca 1921 r., k. 92.

2Ibidem, Ambasada RP w Londynie (ARP w Londynie), sygn. 171. Nr. D.V.2694. Referat naczelnika Wydziału Wschodniego J. Łukasiewicza do Poselstwa RP w Londynie z 22 marca 1922 r. w sprawie Bliskiego Wschodu, k. 29.

3Cyt. za: Ibidem, Raport jednego z konfidentów posła RP w Paryżu A. Chłapowskiego w sprawie sytuacji w Gruzji nadesłany przez posła RP w Paryżu do ministra spraw zagranicznych Wł. Grabskiego z 19 września 1924 r., k. 53.

4G. Mamoulia, Les combats independantistes des Caucasiens entre URSS et puissances occidentales. Le cas de la Georgie (1921-1945), Paris 2009, s. 75-88; W. Materski, Powstanie narodowowyzwoleńcze 1924 r. w Gruzji, „Studia z Dziejów Rosji i Europy Środkowo-Wschodniej” 1999, t. 34, s. 57-67; A. Furier, Relacja Józefa Łaszkiewicza o gruzińskim powstaniu antybolszewickim 1924 roku, „Pro Georgia” 1998, t. 7, s. 137-149.

5Cyt. za: AAN, SG, sygn. 616/142. Nr. 31/29/T. Referat posła RP w Turcji K. Olszowskiego do Wydziału Wschodniego z 17 lutego 1929 r., k. 125.

6Stowarzyszenie „Turk Ocakları” (Ognisko Tureckie) (1912-1931) założone zostało z celem rozbudzenia w społeczeństwie tureckim świadomości narodowej, kultu dla ojczyzny, rozwoju kulturalnego kraju, które to idee za czasów sułtańskich były najsurowiej zabronione jako wrogie w stosunku do państwa i najsurowiej karane. Ognisko tureckie od szeregu lat stało na stanowisku zdecydowanie wrogim wobec bolszewizmowi.

7AAN, Ministerstwo Spraw Zagranicznych w Warszawie (MSZ), sygn. 6689. List radcy Poselstwa RP w Turcji J. Gawrońskiego do naczelnika Wydziału Wschodniego T. Hołówki z 13 czerwca 1929 r. k.78.

8Ibidem, Akta Romana Knolla (ARK), sygn. 4, Raport R. Knolla dla ministra spraw zagranicznych Wł. Grabskiego z 8 maja 1925 r., k. 138-142; Ibidem, Pismo R. Knolla do dyrektora Departamentu Polityczno-Ekonomicznego MSZ J. Łukasiewicza z 8 czerwca 1925 r., k. 102-107; Ibidem, Raport R. Knolla do ministra spraw zagranicznych Wł. Grabskiego z 28 lipca 1925 r., k. 26-28.

9Ibidem, Ambasada RP w Moskwie (ARP w Moskwie), sygn. 28. Kopia raportu politycznego V (1) Nr. 122/32 ambasadora RP w Paryżu A. Chłapowskiego do ministra spraw zagranicznych A. Zaleskiego z 28 lutego 1931 r. w sprawie stosunku Tevfik Ruszdi beja względem Sowietów, k. 42-43.

10Ibidem, MSZ, sygn. 6689. List radcy Poselstwa RP w Turcji J. Gawrońskiego do naczelnika Wydziału Wschodniego T. Hołówki z 24 czerwca 1929 r., k. 91.

11Ibidem, sygn. 6547. Raport Nr. 320/T. charge d’affaires RP w Turcji R. Łazarskiego do ministra spraw zagranicznych A. Zaleskiego z 24 września 1926 r. w sprawie stosunku Turcji do Ligi Narodów, k. 63.

12Ibidem, SG, sygn. 616/142. Referat Nr. 31/29/T. Op. cit., k. 126-127.

13Dok. 63. 1930, 13 sierpnia, Sprawozdanie por. S. Zaćwilichowskiego, szefa Ekspozytury 2 Oddziału II Sztabu Generalnego z podroży do Stambułu, [w:] II Rzeczpospolita wobec ruchu prometejskiego, „Wojskowe Teki Archiwalne” t. IV, oprac. P. Libera, Warszawa 2013, s. 163.

14S. N. Uturgauri, Belyye russkie na Bosforie: 1919-1929, Moskwa 2013. s. 248.

15Cyt za: AAN, MSZ, sygn. 6687. Pismo S. Mdivani do naczelnika Wydziału Wschodniego T. Hołówki z 21 sierpnia 1927 r., k. 94-95.

16Rossijskij Gosudarstwiennyj Wojennyj Archiw (RGWA), f. 461/к, op. 1, d. 288. Odpowiedź Assada (Karola DubiczPenthera) z 29 września 1933 r na pismo w sprawie uchodźców gruzińskich w Turcji, k. 20.

17Cyt za: AAN, MSZ, sygn. 6687. op. cit., k. 94-95.

18Cyt. za: Ibidem, Attache wojskowi RP przy rządach państwach kapitalistycznych (AW), sygn. AII/33. List szefa Placówki Wywiadowczej Konspol w Konstantynopolu, kpt. M. Iżyckiego, do szefa Oddziału II Sztabu Generalnego płk. T. Schaetzla z 13 września 1927 r w sprawie paszportów polskich dla Kaukazczyków, k. 20-21. Na skutek interwencji przedstawiciela Ligi Narodów w Turcji termin przebywania „białych” Rosjan w Turcji udało się przesunąć z 6 września 1927 r. na 6 lutego 1928 r.

19Ibidem.

20Ibidem, Attache wojskowi przy Ambasadzie RP w Moskwie (AWM), sygn. 23. Nr. 551. Raport attache wojskowego mjr T. Kobylańskiego do szefa Oddziału II Sztabu Generalnego T. Schaetzla z 21 czerwca 1927 r. w sprawie aresztowania kurjera mienszewików gruzińskich, k. 34; Ibidem, Nr. 571. Raport attache wojskowego mjr T. Kobylańkiego do szefa Oddziału II Sztabu Generalnego T. Schaetzla z 28 czerwca 1927 r. w sprawie działalności mienszewików gruzińskich w Gruzji, k.73-74; Ibidem, Nr. 594. Raport attache wojskowego mjr T. Kobylańskiego do szefa Oddziału II Sztabu Generalnego T. Schaetzla z 5 lipca 1927 r. w sprawie działalności mienszewików gruzińskich, k. 101; Ibidem, ARP w Moskwie, sygn. 139. Nr. 880/27/ 71. Raport Konsula generalnego RP w Tyflisie Z. Mostowskiego do ministra spraw zagranicznych A. Zaleskiego z 10 lipca 1927 r. w sprawie sytuacji w dniach ostatnich, k. 50.

21Ibidem, MSZ, sygn. 6687. Pismo S. Mdivani do naczelnika Wydziału Wschodniego T. Hołówki z 14 lipca 1927 r., k. 82.

22G. Mamoulia, Op. cit., s.104.

23W piśmie K. Papee do T. Hołowki z 11 lutego 1928 r. napisano: „wie Pan, że nad naszymi przyjaciółmi wisiała groźba wydalenia na 6go lutego, wraz z innymi „białymi” Rosjanami. Dziś ta sprawa już zażegnała, wszyscy emigranci mają przedłużenie „jeszcze na rok” ”. AAN, MSZ, sygn. 6688. List charge d’affaires Poselstwa RP w Turcji K. Papee do naczelnika Wydziału Wschodniego T. Hołówki z 11 lutego 1928 r. k. 26-27.

24Cyt. za: Ibidem, List charge d’affaires Poselstwa RP w Turcji K. Papee do naczelnika Wydziału Wschodniego T. Hołówki z 7 kwietnia 1928 r., k. 50-52.

25Cyt. za: Ibidem, Pismo S. Mdivani do naczelnika Wydziału Wschodniego T. Hołówki z 28 kwietnia 1928 r., k. 64-65.

26Ibidem, List charge d’affaires Poselstwa RP w Turcji K. Papee do naczelnika Wydziału Wschodniego T. Hołówki z 9 października 1928 r., k. 144.

27Ibidem, Kopia raportu Germana do ministra spraw zagranicznych Turcji Tevfika Ruştu, czerwiec 1928 r., k. 91-93.

28Cyt. za: Ibidem, List charge d’affaires Poselstwa RP w Turcji K. Papee do naczelnika Wydziału Wschodniego T. Hołówki z 12 lipca 1928 r. w sprawie akcji antyradzieckiej na Kaukazie, k. 95-97.

29Ibidem, ARP w Londynie, sygn. 40. Odpis raportu charge d’affaires Poselstwa RP w Turcji K. Papee do ministra spraw zagranicznych A. Zaleskiego z 20 sierpnia 1928 r. w sprawie rokowania sowiecko-tureckiego w Ankarze, k. 137.

30Ibidem, k. 138.

31Ibidem, k. 138; Ibidem, MSZ, sygn. 6688. List charge d’affaires Poselstwa RP w Turcji K. Papee do naczelnika Wydziału Wschodniego T. Hołówki z 20 sierpnia 1928 r., k. 120.

32Ibidem, List charge d’affaires Poselstwa RP w Turcji K. Papee do naczelnika Wydziału Wschodniego T. Hołówki z 3 września 1928 r., k. 126.

33Ibidem, k. 127-128.

34Ibidem, List przedstawiciela emigracji azerbejdżańskiej Mustafy Vekilli”ego do naczelnika Wydziału Wschodniego T. Hołówki z 15 października 1928 r., k. 149-150.

35Kavkaskaja Konfederacja w oficjalnych deklaracjach, tajnoj perepiske i sekretnych dokumentach dvizhenija „Prometej”: Sbornik dokumentov, Sost., pred., per., prim. G.G. Mamoulia, Moskva 2012, s. 23.

36Cyt. za: AAN, MSZ, sygn. 6688. Op.cit., k. 129.

37Ibidem, List charge d’affaires Poselstwa RP w Turcji K. Papee do naczelnika Wydziału Wschodniego T. Hołówki z 20 września 1928 r. k., 138.

38AAN, MSZ, sygn. 6688, List K. Papee do naczelnika Wydziału Wschodniego T. Hołówki z 17 października 1928 r., k. 154.

39Ibidem, Pismo M. Vekilli k T. Holuvko ot 15 oktyabrya 1928 g., k. 151.

40Ibidem, Telegram szyfrowy Nr. 42 charge d’affaires Poselstwa RP w Turcji K. Papee do naczelnika Wydziału Wschodniego T. Hołówki z 19 października 1928 r., k. 157.

41Ibidem, sygn. 6689. List Posła RP w Turcji K. Olszowskiego do naczelnika Wydziału Wschodniego T. Hołówki z 18 stycznia 1929 r., k. 16-17.

42Ibidem, sygn. 6690. Protokół konferencji przedstawicieli narodowych organizacji Azerbejdżanu, Gruzji i Północnego Kaukazu, 6-12 lutego 1930 r., k. 289-292.

Poль Мамед Эмина Расулзаде в польско-азербайджанских связях и в Прометейском движении

Насиман Ягублу

[tekst pierwotnie opublikowano w:/текст первоначально опубликован в:
 "Nowy Prometeusz" nr 6, październik 2014, ss. 121-133]

Уход азербайджанских эмигрантов из Турции по настоянию СССР. Создание дипломатических связей с Польшей. Секретные переписки М.Э.Расулзаде и других эмигрантов с Министерством Иностранных Дел Польши.

Отметим, что еще начиная с 1920-х годов, азербайджанские эмигранты (проживавшие как во Франции, так и в Турции) поддерживали серьезные отношения с представителями стран Европы. Были созданы большие связи с объявившей большевизму войну Польшей, а также с видным польским лидером Пилсудским.

После произошедшей в 1921-ом году войны между Россией и Польшей, Ю. Пилсудский со своими братьями по оружию задумывались о создании общей организации с народами Восточной Европы, а также с народами, находившимися под гнетом российского большевизма. Учитывая возможность возникновения войны с Россией, Польша начала оказывать большую помощь враждующим с СССР группам. В тоже время, Польша все больше стала развивать отношения с эмигрантами, принимать в свои ряды нерусских добровольцев, вооружать их, и проводить занятия по военной подготовке. Уже к середине 20-х годов в польской армии служило определенное количество олдат и офицеров. При поддержке Польши издавалась газета «İstiqlal» (Независимость), а в Берлине публиковался журнал «Kurtuluş» (Освобождение).

С целью поддержки кавказских организаций, предоставления им помощи в делах периодической печати и пропаганды, в сведениях Министерства иностранных дел Польши под заглавием «План работы на ближайшее будущее», государству были представлены следующие предложения: «Усиление пропаганды восточных (тюркский и фарси) языков. С этой целью, кроме выходящих на французском языке журналов и бюллетеней, обязательно каждый месяц периодически должны издаваться брошюры и альманахи, публикуемые на тюркском языке и фарси. В этих же печатных органах должны размещаться статьи о важных событиях, происходящих на Кавказе. Кроме этого, в подразумеваемых изданиях, с одной стороны, должны отмечаться основы и значимость образования Кавказской Конфедерации, с другой стороны, должно отражаться отрицательное влияние Российского империалистического коммунизма на национально-освободительный процесс восточных народов»1.

В сведениях Министерства иностранных дел Польши, касающихся эмигрантов Кавказа, большое внимание уделяется слабым почтовым связям. Указывается, что как грузины, так и азербайджанцы, вынуждены получать информацию по примитивным правилам. И опять же в представленных материалах Министерства иностранных дел Польши представляется сумма денег, отведенных для оплаты деятельности эмигрантов. Выясняется, что шестерым сотрудникам «Независимого Кавказского Комитета» отведено 120 франков (всего:720), в делах пропаганды: для печати брошюр и создании бюллетеней на тюркском языке – 95 франков, а для печати на французском языке отведено 55 франков2.

В документах отмечается, что азербайджанским, туркестанским и горным представителям журнала «Прометей» в целом была отведена сумма в 145-150 франков. В общем же указывается, что для издания самого журнала «Прометей» было потрачено 8700 франков.

Отметим, что начиная с середины 20-х годов М. Э. Расулзаде, А. Топчубашев, М. Векилли переписывались с официальными лицами польского государства. Эти же письма хранятся в архиве Польши. Архив документов польского государства содержит переписки М. Э. Расулзаде с Министерством иностранных дел Польши и маршалом Пилсудским. Одно из этих писем связано с военной службой азербайджанских офицеров в польской армии.

Азербайджанцы в Польской армии. Служба азербайджанских офицеров в польской армии на основе контракта
Отметим, что Маршал Ю.Пилсудский уделял особое внимание укреплению отношений с солдатами Кавказа. С этой целью, когда он был оккупирован большевистскими войсками, на Кавказе был заключен договор, на основе которого он принял польские войска. Первоначально, это создало условие для определенного военного образования офицеров в армии. Позже, в соответствии с условиями действующего контракта, была обеспечена деятельность иммиграционных офицеров. Впервые в 1921 году в городе Турции в Стамбуле были обсуждены военное и политическое сотрудничество с военным главой Польши г-ом Балицким и представителями Грузии.

После обсуждений с генералом Захарадзе, примерно 10 грузинских офицеров на основе контракта были отправлены в Варшаву для учебы. В 1922 году число контрактных офицеров польской вооруженной силы, составляло 42 человека. Начиная с 1923-1924 годов, азербайджанские офицеры также на основе договора приступили к службе в Польской армии. Вначале в польскую армию были приняты 5 азербайджанских офицеров. В исследованиях польского исследователя Питера Ставицкого, есть сведения о кавказских, в том числе азербайджанских офицеров в Польской армии3. Отметим что, Маршал Пилсудский сам занимался с состоянием офицеров, которые заключили договор на Кавказе и держал их под строгим контролем.

Выдающийся азербайджанский государственный деятель Мамед Эмин Расулзаде также затронул эту проблему в своей переписке с Маршалом Пилсудским. 31 марта 1923 года Мамед Эмин Расулзаде в своем письме, отправленном из Стамбула в Варшаву на французском языке, писал:

«Ваше Превосходительство, Маршал Пилсудский, Верховный Главнокомандующий Польши, Господин Маршал! Представитель и Президент крымско-татарского парламента, господин Джафар Сеид Ахмед узнал, что вы приняли его предложение, предложенное в Варшаве во время последнего визита делегации, чтобы азербайджанские офицеры служили в храброй польской армии и мечту, расширить их военные знания. Я уверен, что благородные услуги польского народа будут приняты в этот трудный период нашей истории, и Азербайджан будет оценен со стороны Турции, и после стольких лет существующая блестящая дружба между двумя городами будет служить доказательством для наших отношений.Выражая глубокую благодарность Вам, хочу, чтобы Ваше Превосходительство приняло мое глубокое уважение к вам.

М. Э. Расулзаде.
Председатель Азербайджанского национального центра. Константинополь, 31 марта 1923 год.Приложение: Список должностных лиц»4.

В ответ на письмо М. Э. Расулзаде, Маршал Пилсудский писал:
«Его Превосходительству Господину М. Э. Расулзаде, Президенту Азербайджанского Национального Ц ентра, в Константинополь.

Господин Президент! Я поддерживаю ваше письмо, касающееся офицеров, написанное 31 марта 1923-го года, в котором отражалось желание Азербайджанской армии.Моя самая большая мечта защитить храбрых офицеров Азербайджанской армии и в тоже время принять их в нашу армию. Господин Президент! Я желаю, чтобы вы приняли мое глубокое уважение к вам.

Верховный главнокомандующий польской армии. Маршал Пилсудский»5.

В число первых азербайджанских офицеров, которые были приняты в Польскую армию, были следующие: 1.Вели бей Ядигар; 2. Исрафил бей Мухаммед; 3. Джахангир бей Кязым; 4. Гамид бей Мамедзаде; 5. Кязым бей Сафар оглы Полковник Исрафиль бей Мухаммед (Ядигар) – 29-ая кавалерийская дивизия; город Гродно; 2) Полковник Кязым бей Джахангир – 26-ая кавалерийская дивизия; город Скейневич; 3) Майор Ядигар бей Исрафиль – 7- ая отряд конницы, Минск, Маровша; 4) Поручик Маммедзаде Гамид бей легион отряд кавалерии, город Вильно; 5) Сафар оглы Кязым бей 4-ая Car-танковой бригады, город Брест.

Отметим, что были официально подписаны договоры с офицерами в Азербайджане (в том числе на Кавказе и в других регионах). После этих договоров офицерам разрешилось служить в армии.

Конференция, проведённая партией Мусават в Варшаве. Решения, принятые конференцией
В августе 1936-го года члены мусульманской демократической партии Мусават (Равенство) в городе Варшаве провели конференцию. Польское правительство дало разрешение на проведение данного мероприятия. Важную роль в этом деле сыграли личные контакты М.Э.Расулзаде в Польском правительстве.

Конференция, проведённая в Польше Партией Мусават, имела историческое значение. Мероприятие открыл заместитель Мусават Мамед Эмин Расулзаде. По его предложению, представители конференции почтили память погибших за национальную независимость.

М.Э.Расулзаде обобщил свои мысли на тему пройденного исторического пути организации следующим образом: «В независимом движении Азербайджана нет такой организации, которая явилась бы путеводителем и преследователем войны за независимость». М.Э.Расулзаде сообщил, что мусаватизм несёт единое содержание в национализме: «В прожитом нами историческом периоде во время существовании Азербайджана, наиболее естественная идеология – это наша идеология, которую мы защищаем и представляем»6.

Анализ публикаций М.Э.Расулзаде, посвященных Польше
Выдающийся азербайджанский государственный деятель М.Э.Расулзаде с большим уважением относился к Польскому государству и народу, к его культуре, истории, подвигаем его храбрых сыновей и к борьбе за национальную независимость. Это его отношение нашло свое отражение и в изданных в Польше книгах, а также статьях, опубликованных в различных газетах и журналах. Одна из статей была опубликована 20 ноября 1933г. в 46-ом номере газеты «Истиглал» (Независимость), издававшейся в Берлине. Главным редактором данной газеты был М.Э.Расулзаде. В одной из своих статей («Праздники независимости») он раскрывает важность национальных праздников Чехословакии и Польши. В той части статьи, которая относилась к Польше, автор говорит о трех разделах Польши, а также о героической борьбе поляков за национальную независимость.

Автор отмечает, что героические поступки Костюшко повторялись и впоследствии. В статье пишется, что каждый раз восстания в Польше были направлены против России. Героями этих восстаний были Генерал Бем (Мурай Паша), К. Вожческий (Константин Божецкий, после принятие ислама – Мустафа Джелаледдин Паша) и эмигранты Польши. Всем известна биография знаменитого поэта – патриота Польши Адама Мицкевича. Автор указывает на то, что хотя эти восстания и не завершались удачно, поражения не создавали пессимистического настроения. Расулзаде пишет: «Славный сын Польши Пилсудский снова направил эту борьбу по пути Костюшко. Он понимал, что освобождение народа Польши начинается с массовых выступлений народа и говорил, что «свобода приходит не с мольбами, а ценой крови, и народ должен быть готов к этому». Созданные им в Кракове 15 лет назад легионы, сейчас превратились в сильную армию Польши и недавно командир этих легионов Пилсудский, в том же Кракове, принял парад очаровавшей весь мир 10- тысячной польской кавалерии»7.

Среди статей, написанных М.Э.Расулзаде о Польше и поляках, особое место занимает статья о маршале Юзефе Пилсудском, опубликованная в 7-8-ом номерах журнала «Гуртулуш» (Освобождение), в мае-июне 1935г. Автор описывает интересный образ этого человека, который не устанно сражался за свободу своего народа, его интересы. Несмотря на то, что статья написана по случаю смерти маршала Пилсудского, она далека от пессимистического духа. М.Э.Расулзаде пишет, что смерть Пилсудского – большая потеря не только для поляков, но и для всех свободолюбивых народов, и отмечает, что весь польский народ горюет из-за смерти этого человека. Автор пишет: «Польша одета в черное, поляки переживают национальный траур»8.

Еще одна из статей Расулзаде, имеющая отношение к Польше, называется «Новая Польская Конституция». Эта статья была опубликована в 10-ом номере журнала «Гуртулуш» в августе 1935 года. М.Э.Расулзаде начинает статью с одного очень интересного момента: «Начальник коллегии адвокатов Польши Валерий Славек на днях сказал о маршале Пилсудском так: «Он был действительно руководителем народа. Среди нас нет ни одного человека, способного занять его место. Он оставил нам Новую Конституцию Польши. Наш долг- претворить ее в жизнь”9.

Автор в этой статье отмечает важность Новой Конституции. Говорит о наиболее важных качествах Новой Конституции по сравнению с предыдущей. Показывают, что подписанная со стороны главы Польского государства 23- го и объявленная 24 апреля Новая Конституция, полностью изменила Конституцию 17 марта 1921 года. Автор также ведет сравнительный анализ определенных статей Новой Конституции с предыдущими.

Например, по предыдущей Конституции Польши «в Польской Республике власть принадлежала народу», а глава государства был всего лишь «исполнительным органом власти народа». По той же статье этого документа: «Управляющий страной глава государства ответственен за нее перед Богом и историей: государственная власть, составляющая неделимое единое целое, сосредоточено в его руках»10.

Другая интересная статья М.Э.Расулзаде называется «Польские мусульмане». Эта статья, опубликованная в 13-14-ом номерах журнала «Гуртулуш» в ноябре-декабре 1935 года, обладает большой исторической важностью.

М.Э.Расулзаде, отмечающий важность издающегося в Польше ежегодника «Рочник Татарский» (перевод – «Татарский ежегодник»), начинает свою статью словами: «На нашем столе лежит один содержательный том, книга в 500 страниц: из качественной бумаги, с красивыми буквами, красочными рисунками, привлекающее одним своим видом красивое произведение. На обложке изображен вселяющий когда-то страх и ужас татарский всадник, стреляющий из лука в мишень.

Выходящий на польском языке этот ежегодник носит название «Татарский ежегодник». Это- второй том, издающийся обществами просвещения и культуры тюрков-татар, живущих в Польше. Этот ежегодник издается под редакторством одного из братьев Кричинских, известных в Азербайджане своими заслугами, – Арслан беком Найман Мирза Кричинским»11.

М.Э.Расулзаде в статье раскрывает очень интересные исторические моменты, указывая на то, что история этих польских мусульман, называемых татарами, имеет глубокие корни.

Во втором томе «Рочника Татарского», также как и в первом, рассказывается о преданной службе королям Литвы и Польши этого воинственного народа и о следах культуры, оставленных им в польской истории. Также отмечается участие литовского татарина в Гринвальдском сражении на стороне короля Ягелло, который объединил Литву и Польшу, узнаем о том, как эти татары отважно сражались против России в рядах короля Зигмунда, а также об участии их в национальном польском движении. Узнаем об участии польских мусульман в восстаниях против России, целью которых было возвращение утраченной независимости Польши и, наконец, узнаем о месте татар в движении за независимость национального героя, великого Маршала Пилсудского. Среди татарского полка, участвовавшего против России в 1920 году за восстановление независимости, были мусульмане, участвовавшие вместе с Маршалом в период его подпольной борьбы. Во главе их стоял уважаемый Пилсудский.

В 1938-ом году в Варшаве со стороны Азербайджанской Национальной Публикации, была издана книга М.Э.Расулзаде «Борьба за независимость Азербайджана». В книге, состоящей из 180 листов и двух частей, было опубликовано много фотографий, касающихся Азербайджан. На титульном листе книги были даны слова Польского народного героя маршала Юзефа Пилсудского: «Несмотря на поражение, не сдаваться – это победа!». На том же титульном листе была дана часть стиха, переведённая независимым поэтом Гюльтекином Янус Каветским. В начале книги от имени Азербайджанской Национальной Публикации читателю были переданы нижеследующие мысли. Введение в книге было написано известным общественным деятелем, сенатором, директором Восточного Института Станиславом Седлетским. С.Седлетски отмечает, что в последние годы на польском языке было опубликовано несколько книг об истории народов, оккупированных Россией. Значение этих книг — познакомить польскую общественность с Востоком, его отдельными странами и народами. Он писал, что «мы – поляки должны допустить, чтоб представители этих стран информировали нас о духовности и изобразительности своих народов»12.

Сенатор С.Седлетски также высоко оценил книгу М.Э.Расулзаде на польском языке.

Затем автор ознакомил польских читателей с этимологией слова «Азербайджан». Автор отмечает, что это слово понимается, как «Страна Огней», «Храм Огня», а также показывает некоторые места и Сураханинский регион, где расположено вечное пламя.

М.Э.Расулзаде кратким и лаконичным способом старается сообщить польским читателям древнюю азербайджанскую историю до начала 1920-ых годов.

Роль Азербайджанцев в создании клуба «Прометей» и «Комитета Кавказской Независимости»
В 1996 году, в подготовленной к публикации книге «Забытая история» («Unutqan tarix»), движение «Прометейцев» представлялось как движение, созданное нерусскими эмигрантами. Лидеры этих движений находились в столицах стран Восточной Европы. Они попытались создать единый фронт против большевизма.

Действительно, выбрав себе мифологическое название, это движение было долговременным и смогло собрать вокруг себя влиятельных людей из разных стран. Под именем «Прометей» в Варшаве, Берлине, Париже, Стамбуле, Шанхае, Мюнхене, Хельсинки, Токио, а также вокруг СССР, была создана большая сеть. В Париже с 1926 по 1938 годы был издан журнал «Прометей», который отражал очень важную деятельность этого движения.

Одним из первых инициаторов движения «Прометей» был глава Башкирской Республики Ахмед Заки Тоган-Валидов. Во время прибытия в Париж он познакомился с Мустафой Чокайоглу, Алимардан беком Топчубашевым и с Сабри Максуди. В июне 1924 г. он встретился с представителем правительства г-ом Стемповским. Во время этой встречи было принято решение о создании журнала «Прометей» во Франции. К числу авторов и редакционного коллектива журнала можно отнести следующих видных деятелей Кавказа, Украины и Туркменистана: М.Э.Расулзаде, Ноя Жордания, Александра Шульгина, Аяза Исхаги, Мустафы Чокайоглу, Мирягуба Мехтиева и др13.

Начиная с 1938 г. в названии и в форме журнала «Прометей» были сделаны изменения. С этого же года журнал начал издаваться под названием «La Revue de Prométhée». В первом выпуске нового издания была опубликована статья профессора Варшавского Университета А. Лотоцкого, посвященная первому заседанию Российских мусульман.

В литературном разделе журнала был дан углубленный анализ творчества Шах Исмаила Хатаи (17 июля 1487 г. — 24 мая 1524 г., шахиншах Азербайджана и Персии) и Мухаммед Физули (автором являлся иммиграционный доктор Мирягуб Мехтиев).

Оккупация в 1939г. Польши нацисткой Германией создала много проблем для журнала «La Revue de Prométhée». Обратившись ко всем своим соотечественникам Мустафа Чокайоглу, А.Шулгин, Мирягуб Мехтиев, Ной Джорданий, призвали их сопротивляться против германо-советской коалиции. В последнем номере редакторской статьи (8-9 апреля 1940) читателям было предложено не выбирать между чумой и холерой, просто нужно взять пример с героической борьбы Финляндии.

Интересны исследования немецкого исследователя Мухлена и польского историка Микулла, связанные с историей создания и деятельностью «Прометея».

Отметим, что в 20-30-е годы, при активным участии азербайджанских эмигрантов, была создана идея Единства Кавказа, которая превратилась в серьезную организацию. Представители Азербайджана, Грузии, Северного Кавказа по сути уже работали под этим названием давно.

Нужно отметить что, живущие в те годы в Азербайджане поляки, всегда поддерживали эту идею. Таким образом на встрече, которая состоялась 7 апреля 1920 года, было принято решение о создании Совета Кавказской Независимости. Проект, состоящий из 24 пунктов, связанный с созданием Совета, подготовил О. Найман Мирза Кричински. Однако 27 апреля 1920 года, в связи с завоеванием Азербайджана большевиками, проект не был реализован.

Тем не менее, продолжались усилия в этом направлении. В 1921 году в Париже представители cеверно-кавказской, азербайджанской, грузинской и армянской делегации подписали обращение. Кроме того Постоянный Совет считал нужным рассмотрение следующих обязанностей:
1) Постоянный Совет принимает решения по всем вопросам, интересующих трех стран.
2) Постоянный Совет принимает во внимание голос каждого представителя и все решения принимаются совместно.
3) Постоянный Совет формируется при участием трех представителей Северного Кавказа, Азербайджана и Грузии. Постоянный Совет выбирает свой президиум.
4) Президиум проводит дипломатические переговоры. Следит за выполнением решений Постоянного Совета, проводит заседания.
5) Рядом с Постоянный Советом функционирует секретариат. Одной из основных задач Постоянного Совета является составление протоколов.
6) У Постоянного Совета существует финансовый фонд, собранный из национальных органов и из других источников14.
Как видно, были сделаны серьезные шаги по формированию Кавказской Конфедерации. В связи с этим представители в конце 1924 года создали Кавказский Комитет.

«Языковой конгресс», проведённый клубом «Прометей» в Варшаве. Протест эмигрантов против политики русификации во время Советского союза
Одна из проблем, волнующая представителей стран, входящих в клуб «Прометей», была политика русификации, проводимая Москвой в течении десятков лет. Россия уничтожала родной язык народов, попавших под её власть, русифицировала их суровым режимом. Эта политика, продвинутая Москвой, находила своё отражение в отдельных организациях эмиграционной прессы и подвергалась серьёзной критике. Для того, чтобы довести суть этой политики до всего мира и Европейских сообществ, а также чтобы разоблачить политику, Советского Союза, начались работы для проведения отдельного конгресса.

В 1936-ом году, с 31-го мая по 1-ое июня, в Варшаве был проведён двухдневный «Языковой конгресс». В работе конгресса приняли участие представители таких регионов, как: Азербайджан, Белоруссия, Грузия, Волга-Урал, Инджурия, Карелия, Коми, Крым, Кубань, Северный Кавказ, Туркестан и Украина15.

Конгресс начал свою работу в здании У.М.Ч.А в Варшаве с 31-го мая в 11 часов. На открытии конгресса участвовали многочисленные гости, представители польской и зарубежной прессы. Среды гостей были влиятельные лица: министр Л.Василевский, директор Восточно-Варшавского Института, сенатор Седлетски, председатель Крымского Национального Центра Дж.Сеидахмед, прокурор Верховного суда О.Найман Мирза Кричински, редактор В.Бончковский, профессор Варшавского университета, доктор С.Понятовский, члены Польской Литературной Академии К.Ижиковский, Бой-Желенский и др.

Профессор и председатель клуба «Прометей», открыв конгресс, дал краткую информацию о цели и заданиях собрания. Затем начались поздравительные выступления.

Первоначально, после широкого обоснования борьбы за всеобщую человечность, сенатор Седлетски в своём выступлении отметил, что народы «прометейского» региона, стараются не только ради своего благополучия, а целиком в пользу и честь человечества. В конце своего выступления Седлетски от имени Польского правительства поздравил конгресс.

Затем выступил профессор С.Понятовски. Будучи этнографом по специальности, он полностью сформировав своё выступление на научной объективности и на сочувствии народов «прометейского» региона, Понятовски после интерпретации национальной политики, вопреки науки Советского правительства, с сильной уверенностью отметил, что эта теория в языковой области, основанная на лжи будет подвергнута провалу.

Директор журнала «Восход», приветствующий конгресс от имени Молодых Польских Востоковедов, после рассказа о важности для Польши прометейской идеи, пожелал удачи для ее реализации. Затем выступили прокурор О.Найман Мирза Кричински от имени «Польского Татарского Союза» и «Варшавской мусульманской общины», от имени научных кругов Украины профессор Пототски и министр Л.Василевски, который широко описал тему «Борьбы Польши против русификации во время Мировой Войны»16.

На Конференции азербайджанскую делегацию представиль Мирзо Бала Мамедзаде. Его выступления была посвящена теме национальных культур народов, проживающих в советском режиме.

Выступления М.Э.Расулзаде в Прометейском клубе
М.Э.Расулзаде в годы проживания в Польше, в Варшаве, а также и в соседних европейских странах, таких как Германия и Франция, в проводимых мероприятиях иногда участвовал как организатор, а иногда как влиятельное лицо. Конечно же, большинство этих мероприятий были связаны с историей, культурой, борьбой за национальную независимость народов, попавших под власть России и коммунизма. В большинстве мероприятий, проведённых в Варшавском клубе «Прометей», М.Э.Расулзаде участвовал как главный спикер, в некоторых случаях — в качестве оратора или слушателя. В феврале 1938-го года национальные организации миграционных наций, принадлежащие организации «Прометей», провели ещё одно мероприятие(Отметим, что до этого «прометейцы» отметили 20-ую годовщину национального конгресса Крымских тюрков). В честь 20-тилетнего открытия Волго-Уральского Национального Собрания 6-го февраля 1918 года, по инициативе Крыма и Волго-Уральского отделения «Общества молодых востоковедов» в Варшаве, было проведено большое мероприятие.

На церемонии, проведённой в большом салоне Варшавского «Бизнес – Сообщества» участвовали представители Северного Кавказа в Варшаве, Грузии, Азербайджана, Украины, Крыма, Волго-Уральские представители, местные польские татары и кроме поляков, также Турецкие, Финляндские, Эстонские, Германские представители приезжие с Волго-Уральской орга- низации.

После Волго-Уральского национального гимна директор Восточного института в Варшаве сенатор Седлински открыл церемонию.

Первое выступление на церемонии было сделано со стороны генерального секретаря Восточного института профессора Гурки. В начале своего выступления от имени Польской общественности господин Гурка поздравил Волго-Уральцев, высказал своё мнение об истории Лех-татарских отношений и высказал наилучшие пожелания. После слово было передано руководителю национального движения Азербайджана Мухаммед Эмину Расулзаде. Выступление М.Э.Расулзаде вызвал большой интерес участников, что вызвало бурные аплодисменты.

Выступление М.Э.Расулзаде было начато этими словами: «Волго-Уральские братья! Если искать пример самозащиты чувства собственного достоинства – самый классический образец всего этого я думаю что это – вы так как, несмотря на самое жестокое положение допустимое со стороны истории, великое угнетение подвергнутое одной нации – вы выжили!..

Так и есть: Пленные нации Казани, Русских и среди тюрских военнопленных, подвергнутые угнетению царизма вы являетесь первым народом. Проходит почти 400 лет с завоевания Казани Русским палачом Иваном.

Невозможно не вспомнить с мурашками по телу эту долгосрочную оккупацию начавшую столь дико и кроваво»17.

При выступлении М.Э.Расулзаде раскрывались очень интересные исторические факты. Автор отмечает, что Казанские татары для существования своей национальной религии вели кровавые войны. Перед Первой Мировой войной они вместе с другими тюркскими народами попавшие под власть России создали с азербайджанцами деловое партнерство для получения национально-культурных прав.

Автор отмечает, что и в 1905 году в период «Союза мусульман», да и в процессах 1918-го года, национальные исследования и политические баталии велись вместе с представителями и Азербайджанской интеллигенцией. И наши Азербайджанцы, как и они, вынуждены прожить ту же участь. В тяжелые и трудные дни оба народа помогали друг другу братской искренностью. В своём выступлении М.Э.Расулзаде напоминает, что во время Первой Мировой войны для Аджарских мусульман, подвергнутые массовому истреблению было послано пожертвование с самых отдалённых деревень Волжских обществ, сформированных в Баку. А также во время Керенского, безнравственные Русские солдаты, вернувшиеся с Турецкого диапазона и оскорбив Кавказских мусульман, лишённых каждой услуги приняли серьёзным инцидентом итоговое заявление, посланное « Военным Советом» татарских солдат.

М.Э.Расулзаде в своём выступлении вспоминает, что нам дорога память покойного татарского националистического журналиста корреспондента Бакинских газет мастера Зарифа, а затем обвинённый «мусаватистом» во время большевистского вторжения и его имя среди мучеников павших за независимость Азербайджана. В этом смысле, М.Э.Расулзаде сообщает, что наша цель едина: мы были в одной борьбе против царизма. Не имея ничего кроме золотого царизма, мы ведём ту же борьбу против большевизма!18

Насиман Ягублу – кандидат исторических наук, доцент Бакинского Государственного Университета, специалист по истории прометеиского движениа.

1Польская Республика, Архив ≪Акт Новых Документов≫, Министерство иностранных Дел, Дело № 6693, л.23.

2Польская Республика, Архив ≪Акт Новых Документов≫, Министерство иностранных Дел, Дело № 6693, л.24.

3См.: Ягублу Н. Роль М.Э.Расулзаде в Азербайджано-Польских связях. Баку, 2007, стр. 117.

4Польская Республика, Архив Военных Сил, Дело № 3180, л.32-33.

5Польская Республика, Архив Военных Сил, Дело № 3180, л.34.

6См.: Ягублу Н. История Партии Мусават. Баку, 1997. с.204.

7Расулзаде М.Э.Праздники независимости. ≪Истиглал≫, Берлин,1933, № 46.С.8.

8Расулзаде М.Э. Юзеф Пилсудски.≪Куртулуш≫, Берлин.1935, № 7-8.С.192.

9Расулзаде М.Э.Новая Польская Конституция.≪Куртулуш≫, Берлин.1935, № 10.С.264.

10Расулзаде М.Э.Новая Польская Конституция.≪Куртулуш≫, Берлин.1935, № 10.С.264.

11Расулзаде М.Э.Польские мусульмане .≪Куртулуш≫, Берлин.1935, № 13-14.С.366.

12См.: Ягублу Н. Роль М.Э.Расулзаде в Азербайджано-Польских связях. Баку, 2007, стр. 151.

13Абуталыбов Р., Годы и встречи в Париже, Москва 2006, с. 66.

14Польская Республика, архив Акт Новых Документов, Министерство иностранных дел, Дело № 6690, л.165-178;182-192.

15Ягублу Н. Роль М.Э.Расулзаде в Азербайджано-Польских связях. Баку, 2007, с. 132.

16Ягублу Н. Роль М.Э.Расулзаде в Азербайджано-Польских связях. Баку, 2007, с.133-134.

17Ягублу Н. Роль М.Э.Расулзаде в Азербайджано-Польских связях. Баку, 2007, с.179.

18Ягублу Н. Роль М.Э.Расулзаде в Азербайджано-Польских связях. Баку, 2007, с.181.

Działalność antysowieckiej emigracji kaukaskiej w Turcji

Szahla Kazimowa

[niniejszy tekst pierwotnie opublikowany został w:
"Nowy Prometeusz" nr 2, lipiec 2013, ss. 213-222]

Od końca 1920 roku, kiedy bolszewicy krok po kroku okupowali coraz to nowe tereny byłego Imperium Rosyjskiego i energicznie zwalczali armię „białych” Rosjan, rozpoczął się napływ do Turcji emigracji z Rosji, Kaukazu, Krymu i Azji Środkowej. „Konstantynopol przemienił się w tymczasową kwaterę <Rosji na uchodźstwie>, albo po prostu Emigracji, jak swoją nową, ruchomą ojczyznę nazywali uciekinierzy”1.

W okresie kiedy emigracja z Rosji szukała schronienia nad Bosforem, Turcja musiała walczyć o przetrwanie i swoją suwerenność. Nie uleczywszy jeszcze ran po Wojnach Bałkańskich (1912-1913), wskutek których Imperium Osmańskie straciło prawie 90% swoich europejskich terytoriów, Turcja została przez ówczesnych przywódców młodotureckich zaangażowana – obok państw centralnych – w działania I Wojny Światowej. Po przegranej wojnie Turcja poniosła bardzo dotkliwe i bolesne skutki drapieżnej polityki państw Ententy. 30 października w porcie Mudros doszło do podpisania rozejmu pomiędzy Imperium Osmańskim, a państwami Ententy, na mocy którego Turcy zobowiązali się do wycofania sił z Zakaukazia, północnego Iranu, Iraku i Syrii, a także do rozbrojenia i demobilizacji swojej armii. Alianci przejęli kontrolę nad kolejami, liniami telegraficznymi oraz cieśninami tureckimi. Najbardziej upokarzająca była okupacja Stambułu przez Brytyjczyków w listopadzie 1918 r.: „Turcy czuli się więźniem w swojej stolicy, więźniem maltretowanym, ofiarą pogardy i nienawiści Greków i osmańskich Ormian”.2 Na oczach bezsilnych rządów w Stambule państwa Ententy rozpoczęły stopniowy rozbiór kraju oraz realizację projektów tworzenia „Wielkiej Grecji” i „Wielkiej Armenii” kosztem Turcji.

Alianci wydali ostateczny wyrok śmierci na Imperium Osmańskie 10 sierpnia 1920 roku w Sevres pod Paryżem. Marionetkowy rząd sułtański podpisał porozumienie z aliantami, na mocy którego Turcja miała się zrzec większości swojego terytorium na rzecz Wielkiej Brytanii, Francji, Włoch, Grecji, Armenii oraz autonomicznego Kurdystanu. Nawet stolica kraju – Stambuł – wraz z cieśninami miała znaleźć się pod międzynarodową kontrolą.3 Na ruinach byłego imperium miało powstać quasi-suwerenne państwo w Północnej Anatolii (między Stambułem a Sivas oraz Morzem Czarnym a Kayseri). Jak trafnie określił to jeden ze znawców współczesnej Turcji, „w Stambule o godzinie 13:00 wszystko zatrzymało się na pięć minut, wystarczyło zaledwie pięć minut, aby puścić w niepamięć pięć stuleci”.4

Okupacji kraju sprzeciwił się ruch oporu, jaki powstał w Anatolii pod przywództwem jednego z najbardziej wybitnych strategów i polityków XX w. – Kemala Ataturka. W wojnie wyzwoleńczej (Kurtulusz Savaszy) w latach 1919-1923, dzięki ogromnej mobilizacji ludności tureckiej oraz dobrej organizacji prowadzonej kampanii wojennej, anatolijskim rebeliantom udało się wyzwolić swoje ziemie od okupantów i przywrócić suwerenność państwową w ramach nowego ustroju – Republiki Tureckiej (29 października 1923 r.). Jednak głównym decydującym czynnikiem, jaki zmienił bieg wydarzeń w historii współczesnej Turcji był strategiczny sojusz z Rosją Radziecką. Według szacunków historyków radziecką pomoc udzieloną kemalistowskiej Turcji w latach 1920-1922 stanowiło około 11 mln rubli w złocie, około 40 tys. karabinów, 324 karabiny maszynowe, 66 dział i prawie 45 tys. skrzyń z amunicją.5

18 marca 1921 roku w Moskwie pomiędzy anatolijskim ministrem spraw zagranicznych Yusuf Kamalem i jego radzieckim odpowiednikiem Georgijem Cziczerinem został podpisany „Traktat o przyjaźni i braterstwie”. Mimo jego podpisania, Turcja przyjmowała wrogo nastawionych wobec sowieckiej władzy emigrantów z byłego Imperium Rosyjskiego. Władze w Ankarze przymykały oczy na jawną działalność antysowiecką emigracji kaukaskiej udając, że nie są zorientowane w jej politycznym charakterze. Nawet podpisany 17 grudnia 1925 roku turecko-radziecki pakt o przyjaźni i nieagresji, na mocy którego Ankara zobowiązywała się do nie uczestniczenia w jakichkolwiek wrogich działaniach państw trzecich przeciwko Związkowi Radzieckiemu, niewiele zmienił sytuację politycznej emigracji w Turcji. Mogła ona nadal swobodnie działać w tym kraju.6 To świadczy o tym, iż Turcja rozpatrywała swój sojusz z Rosją Radziecką jako zjawisko przejściowe. Nie mając sił przeciwstawić się potężnemu sąsiadowi, wolała nie przeszkadzać tym, którzy chcieli z nią walczyć. Podobnie jak Polska.

Od 1924 roku polscy dyplomaci w Turcji na zlecenie Józefa Piłsudskiego i jego najbliższego otoczenia rozpracowywali emigrację kaukaską, próbując zjednoczyć ją w jednej organizacji. Misja ta została powierzona Tadeuszowi Schaetzelowi (Schätzel), pełniącemu w latach 1924-1926 funkcję attaché wojskowego w Ankarze.7 Dzięki jego staraniom na terenie Turcji powstała organizacja Komitet Konfederatów (polscy dyplomaci w raportach używali krótkiej nazwy „Konfederacja”). W skład KK wchodzili przedstawiciele z Azerbejdżanu (Chosrow bej Sultanow), Gruzji (Wasznadze i Murat Bej Magalow) oraz Północnego Kaukazu (Wassin-girej i Kantemirow). Działalność organizacji nie satysfakcjonowała Polski, która uważała, że organizacja „wegetuje”. „Konfederacja” nie posiadała dużego wpływu na przedstawicieli emigracji, ponieważ najbardziej liczące się partie nie były w niej reprezentowane. Azerbejdżański Musawat i gruzińscy mienszewicy znajdowali się poza sojuszem. Dla ożywienia działalności „Konfederacji” konieczne było pozyskanie liderów najbardziej wpływowych partii Azerbejdżanu, Gruzji i Północnego Kaukazu. Tym zajął się gorący zwolennik idei prometejskiej Tadeusz Hołówko.8

Hołówko chciał opierać się nie na pojedynczych osobach, lecz na największych ugrupowaniach politycznych, jakimi były Musawat wśród Azerów i mienszewicki rząd gruziński. Negocjacje przeprowadzone przez Hołówkę z gruzińskim politykiem Noe Ramiszwilim oraz z liderem Musawatu, Mehemmedem Eminem Resulzade zaowocowały powstaniem 15 lipca 1926 roku Komitetu Niepodległości Kaukazu (dalej KNK). Na początku swojego istnienia KNK był rozszerzoną formą KK. Do składu personalnego KK dołączyli z Musawatu: Mustafa Wekili, który był delegowany do Europy i M.E. Resulzade faktycznie działający na terenie Turcji, z rządu gruzińskiego N. Ramiszwili, którego reprezentował Szymon Mdiwani oraz Said Szamil z Północnego Kaukazu.

Na posiedzeniu KNK w dniu 2 sierpnia 1926 roku delegaci przyjęli decyzję o wydawaniu organu prasowego pod nazwą „Niepodległy Kaukaz”. Jednak ze względu na drażliwość polityczną nazwy oraz brak pozwolenia na druk postanowiono o tymczasowym przeniesieniu redakcji do Paryża. Tadeusz Hołówko, zwolennik współpracy z Ukraińcami, z myślą o nich zadecydował o zmianie nazwy i miejscu wydawania pisma. W listopadzie 1926 roku w Paryżu zaczęto wydawać miesięcznik „Prométhée. Organe de Defense Nationale des Peuples du Caucase et de l’Ukraine”. Ponadto w celach zjednoczenia wysiłków emigracji ukraińskiej i KNK polscy działacze prometejscy ulokowali w Stambule znanego ukraińskiego działacza emigracyjnego z Krakowskiego Oddziału Ukraińskiego Komitetu Centralnego, Wołodymyra Murskiego. Jego zadaniem było nagłaśnianie sprawy ukraińskiej w Turcji, gdzie wiedza o Ukrainie była dosyć słaba.

Ze względu na bliską odległość dzielącą Turcję od Kaukazu, co ułatwiło utrzymywanie łączności, praca KNK była skupiona w Stambule. Liczne wąwozy na kaukaskiej granicy Związku Radzieckiego z Turcją stwarzały szerokie możliwości dla utrzymywania łączności z Kaukazem. W latach 20. radzieckie służby graniczne nie kontrolowały w pełni tych terenów, co ułatwiało kurierom z centrów narodowych nielegalnie przekraczać granicę i przemycać materiały propagandowe.

Polska w swoich działaniach antysowieckich próbowała uzyskać poparcie Turcji na rzecz wolnych państw kaukaskich. W myśl polskich strategów prometejskich Turcja, tak samo, jak Polska, miała żywotny interes w powstaniu niepodległych buforowych państw kaukaskich oddzielających ją od Rosji. O rozważaniach Józefa Piłsudskiego na ten temat dowiadujemy się ze wspomnień Jerzego Potockiego: „Naturalna grawitacja Polski od wieków zawsze szła w kierunku Wschodu i w kierunku Morza Czarnego (… )”9. Piłsudski nie wierzył w szczerość sowietofilskiej polityki Kamala Ataturka. Słusznie oceniał przyjazne stosunki turecko-sowieckie jako chwilowe.10 Turcja czerpała duże korzyści ze swego sojuszu z sowietami. Polska to rozumiała i przyjęła politykę wyczekiwania na dobry moment, gdyż nie wątpiła w zwrot sytuacji. W Warszawie wiedziano, że ze wszystkich narodów kaukaskich największą sympatią Turków cieszyli się Azerowie. Dlatego tak ważny był Resulzade w planach polskich. 

Lider Musawatu mógł być bardzo pomocny dla polskich strategów prometejskich również ze względu na to, iż wydawał antysowieckie pismo oraz z powodu swoich kontaktów w Ankarze. Tadeusz Hołówko w swoim sprawozdaniu z wyjazdu do Stambułu pisał: „Musawat, nie ulega wątpliwości, to dziś najliczniejsza i najwpływowsza partia w Azerbejdżanie, mająca poza tem duże stosunki i wpływy w Turcji, gdzie przy pomocy tureckiej wydaje swój organ <Nowy Kaukaz> – w języku tureckim.(…) Związanie zaś Rasulzade osobiście i poza Komitetem z Polską, uważam za jedno z najważniejszych naszych zadań w Kons[tantyno]polu, bo ten człowiek należycie wykorzystywany może oddać ogromne usługi Poselstwu w jego pracy wśród opinii tureckiej (…)”.11

Dużym sukcesem Mehemmeda Emina Resulzadego było uzyskanie pozwolenia na wydawanie czasopisma „Jeni Kafkasja” (Yeni Kafkasya – Nowy Kaukaz).12 Było to pismo polityczne, naukowe i literackie. Pierwszy numer ukazał się 26 września 1923 roku. Pismo „Jeni Kafkasja” wychodziło dzięki bardzo skromnej pomocy Ognisk Tureckich (koła literackie), na czele których stał Hamdullah Suphi, minister edukacji w rządzie ankarskim, dawny znajomy i przyjaciel Resulzadego.

Przewodnią linią pisma było hasło „Kaukaz dla Kaukazczyków”. Chodziło tu o Kaukaz nie tylko jako twór geograficzny, ale przede wszystkim polityczny.13 Ideałem dla narodów kaukaskich według redaktora był byt poza Rosją. Kiedy Kaukaz wyzwoliłby się od Rosji (szeroko rozumianej, niezależnie od koloru), powstałby według Resulzadego jakościowo inny, lepszy, Nowy Kaukaz. „Nawet jeżeli dziś Kaukaz nie należy do Rosji z <Orłem> to należy do Rosji z <Sierpem>. Tylko do Kaukazczyków nie należy”.14

W pierwszym numerze „Jeni Kafkasja” (dalej JK) Resulzade napisał słowa, które mogły by być źródłem inspiracji dla autorów nazwy pisma oraz organizacji Prometeusz i w końcu całego ruchu antysowieckiego – prometeizmu. „Ptakiem, który rozszarpywał Prometeusza był orzeł. Czyżby orzeł, który od wieku szarpie pierś, wątrobę Kaukazu nie był dwugłowym orłem imperializmu rosyjskiego?(…)”.15 W przytoczonym fragmencie widać, iż autor Prometeuszem nazywa uciemiężone przez Rosję narody Kaukazu. Miną trzy lata od tej chwili i powstanie organizacja Prometeusz, liga narodów prometejskich, które mogły sobie zapewnić swój samodzielny byt tylko na gruzach bolszewickiej Rosji.

W izolowanej przez Zachód Turcji bardziej liczono się z Sowiecką Rosją, aniżeli przejmowano gwałceniem praw człowieka na Kaukazie. Otwarty antyrosyjski charakter „JK” miał na celu poinformowanie opinii publicznej w Turcji i poza jej granicami o sytuacji w Związku Radzieckim. Pismo drażniło sowieckie władze. Dyplomacja sowiecka coraz bardziej naciskała na rząd w Ankarze domagając się zamknięcia pisma. Sowieci odnieśli sukces i 1 października 1927 roku czasopismo zostało zamknięte.16 

Jednak już od 1 lutego 1928 roku Resulzade zaczął wydawać w Turcji nowe pismo „Azeri Turk” (dalej „Az.T”), innymi słowy „Azerbejdżanin”17. „Az.T” wychodził w Stambule co dwa tygodnie.18 Pierwsze 20 numerów było pisane alfabetem arabskim. Po przyjęciu w Turcji „Ustawy o Nowych Literach” 1 października 1928 roku „Az.T” od 16 grudnia 1928 roku przeszedł na alfabet łaciński. 

Informację o „Az.T” można znaleźć w raporcie polskiego poselstwa w Ankarze wysłanym do centrali 16 grudnia 1929 r. „(…)wydawana w Stambule gazeta tygodniowa <Azeri Turk> korzysta faktycznie z wielkich przywilejów w dziedzinie wolności słowa, gdyż władze tureckie, w drodze wyjątku tolerują w całej pełni publikowanie w tym piśmie wiadomości przedstawiających istotny stan Rosji”.19 Tolerancja Turków miała jednak swoje granice. Władze tureckie wskutek żądań Sowietów zamknęły pismo. Ukazało się tylko 30 numerów „Az.T”, a ostatni numer wyszedł w lutym 1930 roku. Redakcja pisma miała kłopoty nie tylko związane z represjami z zewnątrz. W 1928 roku w łonie partii Musawat powstał poważny konflikt, co nie mogło się nie odbić na pracy pisma. Resulzade był nie tylko redaktorem pisma, ale i autorem większości artykułów, dlatego jego coraz częstsze wyjazdy za granicę i w końcu opuszczenie Turcji osłabiły pracę redakcji.

Kolejnym antysowieckim pismem, które wydawała azerska emigracja w Turcji, był miesięcznik „Odlu Jurt” (Ognista kraina). Pierwszy numer składający się z 40 stron wyszedł w Stambule 1 marca 1929 roku.20 Na stronie tytułowej podana była pełna nazwa: „Odlu Jurt” Miesięczny organ ideologii narodowego Azerbejdżanu. Wszystkie numery wychodziły w alfabecie łacińskim.21

W artykule „Nasza twarz” Resulzade powtórzył myśl o konfederacji Kaukazu przedstawioną jeszcze w „Az.T” i przedstawił wynikające z tego korzyści dla Turcji i Persji. „W walce o odzyskanie swojej niepodległości azerbejdżański ruch narodowy gotowy jest do użycia wszelkich realnych możliwości. Nie będziemy tutaj mówili o wszystkich rodzajach tych możliwości. Zaznaczmy tylko, iż wśród politycznych możliwości przypisujemy szczególne znaczenie idei Konfederacji Kaukaskiej. Polityczne znaczenie niepodległego konfederacyjnego Kaukazu powinno przede wszystkim być doceniane w krajach sąsiadujących z Kaukazem, zarówno w Turcji jak i Persji – krajach, które najbardziej ze wszystkich znajdują się pod presją rosyjskiej imperialistycznej ekspansji.”22

Mimo korzyści wynikających z położenia geograficznego Turcji, jak było zaznaczone wyżej warunki polityczne na terytorium tego kraju w latach 20. nie były korzystne dla emigracji antybolszewickiej ze względu na strategiczny sojusz turecko-sowiecki. Jesienią 1928 roku gruziński przedstawiciel w KNK Szymon Mdiwani został aresztowany i wydalony z Turcji. Bezpośrednią przyczyną była zbytnia nieostrożność Gruzina, który mimo wydalenia przez władze tureckie jego współpracownika Czuwadze, sprowadził go z powrotem pod fałszywym paszportem.23 Resulzade prowadził w tej sprawie rozmowy z władzami tureckimi, jednak ze Sztabu poinformowano go poufnie, że „Mdiwaniego musiano wydalić ze względu na zbytnie ujawnienie jego roboty, oraz przekroczenie pewnych rozporządzeń policyjnych.”24 Azerska oraz północnokaukaska sekcja zapewniały gruzińskich kolegów, iż ta akcja nie odnosi się do całej gruzińskiej pracy i prosiły o wysłanie kolejnego przedstawiciela. Jednak po rewizji u Resulzadego oraz Szamila Gruzini umocnili się w przekonaniu o niemożności pracy na terenie Turcji i zażądały przeniesienia pracy do Paryża. W przeciwnym razie groziły wyjściem z KNK.

W latach 1928-1929 znacznie pogorszyły się warunki działalności politycznej emigracji kaukaskiej na terenie Turcji. Nad pogorszeniem sytuacji zaważyło kilka czynników, między innymi wspomniane wydalenie na jesieni 1928 roku gruzińskiego przedstawiciela. Ponadto 1929 rok był bardzo trudnym dla całej emigracji antysowieckiej działającej na terenie Turcji. Ankara coraz podejrzliwiej patrzyła na ich działalność, powoli, pod presją Sowietów ograniczała ich wolność. Choć Emin bej miał znajomości wśród elity rządzącej w Ankarze i był dobrze postrzegany, nawet azerbejdżańskiej emigracji nie udało się uniknąć rewizji policyjnych w czerwcu 1929 roku.

Polskie poselstwo natychmiast wysłało do centrali informacje na ten temat: „2’go b.m (czerwca – SK) rano urządzono równocześnie rewizję u Emina i Szamila i zabrano na policję wszystkie znalezione u nich papiery, u Emina wszystko, tzn. protokoły zebrań, książki etc., u Szamila nic, bo wszystko u nas trzyma.”25 „U Emina” oznaczało w redakcji pisma „Odlu Jurt”. Rzeczywiście policja zabrała wszystkie dokumenty, papiery znalezione w redakcji. To wydarzenie bardzo dotknęło azerską emigrację, jej przedstawiciele czuli się upokorzeni. Współpracownicy Resulzadego szukali autorów donosu wśród opozycji wobec Emina. Prawdziwym winowajcom między innymi właśnie o to chodziło. Pomimo argumentów osób z otoczenia Resulzadego uważam, że wersja wydarzeń, zgodnie z którą opozycja doniosła o antytureckiej działalności Resulzadego, żeby go skompromitować w oczach Turków, nie jest przekonująca. Interesujący w tej sprawie jest dokument, który trafił w ręce polskiej placówki w Ankarze, w którym niejaki German donosi ministrowi spraw zagranicznych Turcji Tefikowi Rusztiemu o antysowieckiej działalności kaukaskiej emigracji w Turcji.26 Raport zawiera również informację o Resulzadem. Wiele daje do myślenia początek dokumentu, gdzie autor pisze: „w nawiązaniu do naszych spotkań, na których między innymi został określony charakter informacji, które mogą zainteresować Was z punktu widzenia Waszej pracy narodowej (….)”27. Wynika z niego, że szef dyplomacji tureckiej „zamawiał” informacje o antysowieckiej emigracji. Finansowe i polityczne poparcie Polski dla kaukaskiej emigracji nie było tajemnicą dla Turków. Szukano powiązań z innymi krajami, między innymi Wielką Brytanią, do której Turcja nie miała zaufania. Rewizja u przedstawiciela Gorców, Szamila oraz wcześniejsze wydalenie gruzińskiego reprezentanta wskazują, że nie była to akcja wyłącznie przeciwko Resulzademu, lecz część całej operacji infiltrowania emigracji antysowieckiej pod kątem współpracy z Anglikami.

Po rewizji, przez trzy dni przesłuchiwano Resulzadego. Na przebieg przesłuchiwań światło rzuca doniesienie Gawrońskiego: „Badania – prowadzone oględnie, prawie życzliwie – były wyraźnie skierowane ku wynalezieniu ingerencji Anglików. (…) Policja miała otrzymywać dużo denuncjacji o konszachtach emigracji z Anglikami. Z Eminem omówiliśmy zatem, co ma mówić o naszej współpracy. Powiedziałem, żeby nie przeczył, o ile tylko ustnie ma zeznawać, by jednak niczego w tym sensie nie podpisywał. Bałem się, by taki akt nie trafił do rąk bolszewików, gdyż prowadzące przesłuchiwania są podejrzani o stosunki z bolszewikami. Na zapytanie <jakie rządy was popierają?> Emin doskonale odpowiedział: <w pierwszym rzędzie turecki, a następnie polski>. To Turków trochę zaniepokoiło i w następstwie sam Wali28 całe akta wziął do siebie i sam z Eminem gadał.”29 Resulzademu powiedziano, że polecenie rewizji otrzymali nie z Ankary, lecz że lokalna policja otrzymała doniesienie. Dla wyjaśnienia sprawy Gawroński chciał wysłać Resulzadego do Ankary. Jednak Resulzade nie miał pozwolenia na wyjazd, nie mógł opuścić Stambułu. W tym celu wysłano do Ankary Dżafara Sejdameta, który miał dobre kontakty wśród tureckich polityków. Jego rozeznania pokazały, że w rządzie Ismet Paszy (Inonu) zdecydowanie prosowiecką politykę prowadził Tefik Rusztu, który opowiadał się za wydaleniem antysowieckiej emigracji. Z takim rozwiązaniem nie zgadzał się minister spraw wewnętrznych Szukru Kaja, który miał poglądy antykomunistyczne, dlatego sprzyjał emigracji antybolszewickiej. Jak pisze Gawroński w swoim doniesieniu, w związku ze sprawą rewizji u Resulzadego powstał „huczek w rządzie i na Radzie Ministrów”.30 W takiej sytuacji minister spraw wewnętrznych Szukru Kaja zadecydował, że sam osobiście zajmie się tą sprawą, dlatego kazał wysłać sobie wszystkie akta.

Choć wątek z rewizją oraz związanym z nią śledztwem w sprawie Resulzadego w archiwach polskich się urywa, wydarzenia, które się następnie rozegrały dają podstawę do stwierdzenia, że niezależnie od wyników badań było wiadomo, że Turcy chcieli wyeliminować politycznie osobę Resulzadego. Cała rewizja była jedynie przedstawieniem w rozgrywkach turecko-sowieckich. Ignorowana przez Zachód Turcja zabiegała o względy Moskwy, dlatego musiała udowodnić sojusznikom lojalność i wierność. Zabiegi sowieckiego posła Jakowa Surica (Яков Суриц)31 przyniosły rezultaty. Udało mu się wzmocnić polityczny dialog turecko-sowiecki. Turcja musiała jak najszybciej pozbyć się krępujących „gości”. Resulzade musiał zaprzestać działania w Turcji, albo wyjechać. Prawdopodobnie w styczniu 1930 roku Mehemmed Emin Resulzade wyjechał z Turcji do Polski.

W tym samym roku we wrześniu do Moskwy pojechał minister spraw zagranicznych Tewfik Ruszti.32 Rok później odbyła się rewizyta w Ankarze ludowego komisarza spraw zagranicznych ZSRR Maksima Litwinowa. 30 listopada 1931 roku strony podpisały w Ankarze protokół o przedłużeniu na kolejne pięć lat turecko-sowieckiego traktatu o przyjaźni i neutralności z 1925 roku. Protokół zawierał tajną klauzulę, na mocy której Turcja zobowiązywała się deportować najbardziej aktywnych emigrantów antysowieckich oraz przeciwdziałać na swoim terytorium propagandzie, skierowanej przeciwko Sowietom.33 Ponadto szefowie dyplomacji przygotowali grunt do oficjalnej wizyty w Związku Radzieckim rządu tureckiego na czele z przewodniczącym Rady Ministrów Ismetem Inonu w kwietniu 1932 roku. Podczas pobytu tureckiej delegacji w Moskwie, 6 maja doszło do spotkania Ismeta Inonu ze Stalinem. Wizyta zaowocowała udzieleniem kredytu Turcji w wysokości 8 mln dolarów.34 Prawdopodobnie jednym z warunków udzielenia kredytu było, między innymi, ostateczne rozstrzygnięcie kwestii emigracji antybolszewickiej w Turcji. 

Polskie MSZ oraz Oddział II SG bezskutecznie próbowały od 1930 roku pomóc Resulzademu powrócić do Turcji. W materiałach polskiego MSZ zachowała się korespondencja między Warszawą a Stambułem, dotycząca sprawy uzyskania tureckiej wizy dla Resulzadego. Jedna z notatek pochodzi z grudnia 1930 roku: „Wiza dla Emin Beja jest w dalszym ciągu aktualna. Staraj się o nią. Emin jest człowiekiem tak bardzo sztandarowym, że nie sposób [podkr. w oryginale – SK] obejść bez niego na odcinku Jego narodu.” Z listu radcy polskiej ambasady w Turcji Karola Dubicza z 12 lutego 1933 roku wynika, iż próby były wznawiane cały czas, ale bezskutecznie: „W sprawie Eminowej wizy. Miałem na ten temat 2 długie rozmowy z Nadżi35. Widziałem, jak mu trudno było wykrztusić odmowę – nie miał na to argumentów.”36 Represje spotkały nie tylko samego Resulzadego ale również jego dzieła. 22 października 1938 roku Kemal Ataturk podpisał rozporządzenie zabraniające wwozu i rozpowszechniania jego książki.37 Wiadomo, że w praktyce to oznaczało zakaz rozpowszechnienia na terytorium Turcji wszelkiej antysowieckiej literatury.

Okres turecki (lata 1922-1930) był bardzo brzemienny w skutki dla działalności politycznej i publicystycznej emigracji kaukaskiej. W tym czasie powołano Zagraniczne Biuro Musawatu, Centrum Narodowe Azerbejdżanu, powstała najważniejsza emigracyjna organizacja kaukaska – Komitet Niepodległości Kaukazu, publikowano też prasę antysowiecką. Turcy tolerowali polityczną działalność uchodźców z Kaukazu na tyle, na ile mogli udawać, że nie wiedzą o ich antybolszewickiej działalności. W okresie międzywojennym Turcja nie była tak silna, żeby wspierać działania polityczne emigracji kaukaskiej przeciwko Związkowi Radzieckiemu, jedynemu mocarstwu, jakie wspomagało młodą republikę w procesie państwowotwórczym. Zachód, odwracając się od Turcji, niejako pchnął ją w objęcia Moskwy. Z tego punktu widzenia nie można zbyt surowo oceniać prosowieckiej polityki Kemala Ataturka, który dbał przede wszystkim o interesy narodowe Turcji. Kraje Europy Zachodniej przyjęły antysowiecką emigrację, tolerowały ją, ale jednocześnie przymykały oko na bezprawne, imperialistyczne działania bolszewików na obszarze byłej Rosji, pozwalając im krok po kroku odbudowywać imperium o innym zabarwieniu.

Dr Szahla Kazimowa – absolwentka Instytutu Orientalistycznego UW, wykładowca w Studium Europy Wschodniej UW, zajmuje się dziejami emigracji kaukaskiej w okresie dwudziestolecia międzywojennego, rozwojem azerbejdżańskiej myśli politycznej, w szczególności działalnością M. E. Resulzade.

1T. Reiss, Orientalista. Życie fałszywego księcia: od rewolucji bolszewickiej do faszystowskich Włoch, Warszawa 2005, s. 131-132.

2A. Jevakhoff, Kemal Ataturk. Droga do nowoczesności, Warszawa 2004, s. 154.

3D. Kołodziejczyk, Turcja, Warszawa 2000, s. 92.

4A. Jevakhoff, Kemal Ataturk…op.cit., s. 177.

5D. Kołodziejczyk, Turcja, s. 105.

6Г. Мамулия, Кавказская Конфедерация в официальных декларациях, тайной переписке и секретных документах движения ≪Прометей≫. Сборник документов, Москва 2012, s.7.

7Tadeusz Schaetzel (1891-1971) – polityk i dyplomata, pułkownik dyplomowany Wojska Polskiego, poseł, działacz prometejski. Karierę wojskową zaczynał w Legionach Polskich i Polskiej Organizacji Wojskowej. Od 1919 roku służył w Sztabie Naczelnego Wodza. W latach 1922-1923 pełnił funkcję Szefa Wydziału Ewidencji Sztabu Generalnego Wojska Polskiego. W latach 1924-1926 przebywał w Turcji jako attache wojskowy, po powrocie do kraju stał na czele Oddziału II Sztabu Generalnego (1926-1928), radca ambasady RP, poseł nadzwyczajny w Paryżu (1929-1930), Szef Gabinetu Prezesa Rady Ministrów. W latach 1931-1935 Naczelnik Wydziału Wschodniego MSZ, wicedyrektor Departamentu Politycznego MSZ (1914-1935), poseł na Sejm (1930-1938), w latach 1935-1939 wicemarszałek Sejmu. Po okupacji niemieckiej Warszawy wyjechał do Rumunii, gdzie został internowany (1939-1944). W 1944 roku wyjechał do Turcji, stamtąd do Egiptu. Od 1947 roku zamieszkał w Wielkiej Brytanii, gdzie wraz z innymi najbliższymi współpracownikami Józefa Piłsudskiego tworzył Instytut Józefa Piłsudskiego w Londynie oraz Ligę Niepodległości Polski, od 1957 roku był prezesem jej Rady Naczelnej. W 1949 roku wznowił grupę „Prometeusz” i przewodniczył jej. Do końca życia utrzymywał kontakty z działaczami prometejskimi.

8Tadeusz Ludwik Hołówko (1889-1931) – polski działacz niepodległościowy związany z obozem Piłsudskiego, działacz PPS, organizator i członek POW, znany publicysta, jeden z najbardziej wybitnych znawców kwestii narodowościowych w II RP, strateg ruchu prometejskiego. Pełnił wysokie funkcje we władzach PPS. Był jednym z organizatorów Związku Zbliżenia Narodów Odrodzonych, brał udział w powstaniu Instytutu Badań Spraw Narodowościowych oraz Instytutu Wschodniego w Warszawie. Od 1 marca 1927 objął stanowisko Naczelnika Wydziału Wschodniego MSZ. W grudniu 1927 roku wystąpił z PPS i przystąpił do tworzenia Bezpartyjnego Bloku Współpracy z Rządem (BBWR), organizacji politycznej popierającą Marszałka i działającej według jego wskazań. W listopadzie 1930 roku z ramienia tej organizacji dostał mandat poselski do Sejmu, został jednocześnie wybrany wiceprezesem Bloku oraz kierownikiem grupy poselskiej Klubu Parlamentarnego BBWR i prezesem regionalnej grupy wileńskiej. Aktywny obrońca praw narodów z obszaru Imperium Rosyjskiego, opowiadał się za koniecznością wsparcia ruchów niepodległościowych w walce o suwerenność, utrzymywał osobiste kontakty z najwybitniejszymi przedstawicielami nierosyjskiej antysowieckiej emigracji. Jako jeden z realizatorów polityki wschodniej Józefa Piłsudskiego z ramiona MSZ prowadził rozmowy z Ukraińcami, Kaukazczykami, Tatarami Krymskimi i Nadwołżańskimi oraz przedstawicielami Turkiestanu. Jako polityk i publicysta wypowiadał się za zbliżenie polsko-ukraińskie. 29 sierpnia 1931 roku został zabity przez dwóch nacjonalistów ukraińskich w Truskawcach. Szerzej o życiu i działalności Tadeusza Hołówki patrz: I. Werschler, Z dziejów obozu belwederskiego. Tadeusz Hołówko: życie i działalność, Warszawa 1984; A. Madera, Prometeizm i polityka etniczna wobec narodów słowiańskich w poglądach i działalności Tadeusza Hołówki, [w:] W. Dymarski, J. Juchnowski (red.), Europa Środkowa-Wschodnia w polskiej myśli politycznej, Wrocław 2004, s. 53-101.

9J. Potocki, Instrukcje Marszałka dla ambasadora RP w Turcji (1933), „Niepodległość”, t. 7 , Londyn 1962, s. 254.

10Ibidem, s. 255.

11AAN, sygn. 6687, k.12, k. 15.

12Na temat czasopisma „Jeni Kafkasja” patrz: A. Tahirli, Azərbaycan muhacir mətbuatı (“Yeni Qafqasya”, “Azərbaycan” (Paris),”Odlu Yurd”, “Azərbaycan yurd bilgisi”, “İstiqlal”, “Azərbaycan” (Ankara)). I hissə, Bakı 2002, s. 15-25; S. Şimşir, Azerbaycan’ın İstiklal Mucadelesi, İstanbul 2006, s. 40-52.

13S. Şimşir, Azerbaycan’ın istiklal mucadelesi…op.cit., s. 40.

14İbidem.

15Resulzade jeszcze w 1918 roku w swoim przemówieniu na otwarciu parlamentu Azerbejdżanu porównał narody kaukaskie ze zniewolonym Prometeuszem, a ptaka, który wyjadał mu wątrobę – z dwugłowym orłem rosyjskim: „Panowie, kiedyś Prometeusz, przedstawiciel idei wolności podobnie do nas, narodów kaukaskich, był przykuty do gór Kaukazu. Pragnął on zerwać wieczne okowy. Duch Prometeusza jest w każdym z narodów kaukaskich (…)”.

16S. Şimşir, Mehmet Emin Resulzade’ nin Turkiye’deki hayatı, faaliyeleri ve duşunceleri, Ankara 1995, s. 27.

17To jest wyjaśnienie samego Resulzadego użyte w streszczeniu pierwszego numeru „Azeri Turk”, który wysłał Tadeuszowi Hołówce, Szefowi Departamentu Wschodniego MSZ RP: AAN, teczka 6693, k. 37. Artykuł ukazał się również w języku francuskim w piśmie „Promethee”. „Promethee”, maj 1928, nr 16, s. 13-15.

18Szerzej na temat „Azeri Turk” patrz: A. Tahirli, Azərbaycan muhacirət mətbuatı.. II hissə, Bakı 2003, s. 155-166; S. Şimşir, Azerbaycan’ın istiklal mucadelesi…op.cit., s. 52-59.

19AAN, sygn. 6689, k. 17.

20Szerzej na temat „Odlu Jurt” patrz: A. Tahirli, Azərbaycan muhacir mətbuatı, I hissə…op.cit., s. 26-43; S. Şimşir, Azerbaycan’ın İstiklal…op.cit., s. 60-65.

21Niestety, również „Odlu Jurt” z przyczyn politycznych został zamknięty. Ostatni jego numer (30-31) ukazał się w sierpniu 1931 roku.

22Ibidem, k. 16.

23List Kazimierza Papee do Tadeusza Hołówki z dnia 3. IX. 1928, AAN, sygn. 6693, k. 132.

24Telegram szyfrowy Kazimierza Papee do Ministra Spraw Zagranicznych, AAN, sygn. 6693, k. 157.

25List Jana Gawrońskiego do Tadeusza Hołówki z dnia 13 czerwca 1929, AAN, sygn. 6689, k. 76.

26AAN, sygn. 6693, k. 91-93.

27Ibidem, k. 91.

28Gubernator, prezydent miasta, mer.

29List Jana Gawrońskiego do Tadeusza Hołówki z dnia 13. 06. 1929, AAN, sygn. 6689, k. 77.

30AAN, sygn. 6689, k. 78.

31Jakov Zacharowicz Surits (1882-1952), sowiecki dyplomata, w latach 1924-1934 polpred (pełnomocny przedstawiciel) Sowietów w Ankarze. Podpisał w 1925 roku umowę o przyjaźnie i neutralności pomiędzy Turcją i ZSSR. Za swoją działalność dyplomatyczną w Turcji dostał najwyższą w tamtych czasach nagrodę – order Lenina.

32Очерки истории Министерства Иностранных Дел России, Москва 2002, t.2, s.140.

33А. Балаев, Мамед Эмин Расулзаде (1884-1955), op.cit., s. 236.

34М. Гасратян, П. Моисеев (red), CCCР и Турция, 1917-1979, Москва 1981, s. 98-99.

35Może chodziło o Ahmeta Nadżi Tinaza? Był on głównym radcą w Ministerstwie Obrony Turcji. W latach 1939-40 był ministrem obrony.

36List Karola Dubicza z dnia 12 lutego 1933 roku. AAN, sygn. 6691, k. 65.

37С. Исхаков (red), Из истории азербайджанской эмиграции. Сборник документов, произведений, писемМосква 2011, s. 291.